Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sygnał dotarł w niedzielę". Wiceszef MSZ zdradza szczegóły sprowadzenia Cimanouskiej

5 sierpnia 2021, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kryscina Cimanouska
<p>Kryscina Cimanouska</p>/PAP
Polska szybko zaoferowała mi pomoc, przyjęłam ją, nie namyślając się długo - powiedziała białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska. Wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślał zaangażowanie w tej sprawie premiera Mateusza Morawieckiego.

"Polska bardzo szybko zareagowała i zaproponowała mi pomoc, dlatego nie namyślając się zbyt długo, przyjęłam tę pomoc" – powiedziała w rozmowie z TVP Info białoruska lekkoatletka, która postanowiła nie wracać z igrzysk olimpijskich w Tokio na Białoruś. Po krytyce władz sportowych swojego kraju została odsunięta od udziału igrzyskach, białoruskie służby próbowały ją zmusić do wylotu na Białoruś. Kobieta poprosiła o pomoc japońską policję.

Relacjonując wydarzenia w Tokio i podróż do Polski przez Wiedeń Cimanouska podkreśliła, że kontaktowała się z ambasadami kilku państw, pomagała jej białoruska Fundacja Solidarności Sportowej. mówiła o rozwoju wydarzeń, które doprowadziły ją do wychodźstwa.

Jak mówiła, otrzymała wiele sygnałów od bliskich, że nie może wracać do kraju, a rodzina i znajomi ostrzegali ją, że .

"Pierwsza noc, kiedy udało mi się wyspać"

- powiedziała.

Wyraziła też nadzieję na powrót do rodzinnego kraju, kiedy okoliczności na to pozwolą. -  – dodała.

Jak mówiła, współpasażerowie lotu z Tokio do Wiednia nie wiedzieli, kim jest.  – relacjonowała.

"Sygnał dotarł w niedzielę"

Szynkowski vel Sęk powiedział, że sygnał, iż Cimanouska potrzebuje pomocy, dotarł w niedzielę. - - powiedział wiceszef MSZ, zwracając uwagę na działania wiceministra Marcina Przydacza, który odpowiadał za sprawę na początkowym etapie. Podkreślił, że w operację było zaangażowanych wiele osób i instytucji, w tym polscy dyplomaci, przewoźnik lotniczy i białoruskie środowiska opozycyjne. -- dodał.

Zaznaczył, że akceptację dla operacji i ostateczną decyzję o wyborze wariantu, , podjął premier Mateusz Morawiecki. - – dodał.

– powiedział. -  – zwrócił się do Cimanouskiej.

powiedziała Cimanouska, zwracając uwagę, że Polska także jemu pomogła wyjechać z Białorusi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj