Na manifestacji przemawiał m.in. szef PO Donald Tusk. Jak przypomniał, jednym z postulatów "Solidarności" były wolne media. - Kiedy będziemy solidarni, zmieciemy tę władzę, nie będzie po nich śladu - mówił. - Te słowa adresuję do lokatora tego pałacu i jego mocodawcy - mówił, cytując słowa Czesława Miłosza:
Tuż po Donaldzie Tusku wystąpił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jak mówił, Polacy dożyli trudnych czasów, w których zadaje się im pytanie, czy Polska nadal jest demokratycznym krajem. - - powiedział polityk, zwracając się do zebranych.
Ocenił, że obecnie w Polsce trwa, w którym nie tylko trwają zmagania lekarzy z koronawirusem, ale także, jak stwierdził, - podkreślał prezydent Warszawy.
Trzaskowski wskazywał, że te zjawiska może powstrzymać tylko siła społeczeństwa obywatelskiego. - mówił.
Zaapelował też do prezydenta Andrzeja Dudy
Przed Pałacem Prezydenckim przemawiała również Barbara Nowacka. Podkreśliła, że jest dumna z tego, że przed Pałacem Prezydenckim zgromadziło się tak wiele osób. mówiła
dodała
"W tej całej historii nie chodzi tylko o lex TVN"
Były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar mówił, że mówiłprzekonywał
Wcześniej, podczas protestu przed Pałacem Prezydenckim głos zabrał m.in. Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN i członek zarządu TVN Grupa Discovery. - mówił.
Wystąpił też Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". - Ostatnie wybory prezydenckie odbywały się na pochyłym boisku. Nauka z tego jest taka, że musimy być solidarni jak nigdy dotąd, musimy ze sobą współpracować, wszystkie media, bez relatywizowania, musimy mówić jednym głosem - mówił ze sceny.
mówił Piotr Pacewicz z OKO.press.
Ze sceny mówili też przedstawiciele ruchów obywatelskich. Bogumił Kolmasiak z Akcji Demokracji przekonywał, że . - dodał.
- przekonywała adwokat Ewa Marcjoniak.
Równolegle do manifestacji w Warszawie odbywają się protesty między innymi we Wrocławiu, Poznaniu, Białymstoku, Łodzi, czy Kielcach.
Protesty w kilkudziesięciu miastach w Polsce
Podobne manifestacje odbyły się w kilkudziesięciu miastach Polski, między innymi w Krakowie, Kołobrzegu i Wałbrzychu, protesty odbyły się także w Wejherowie i w Częstochowie.
Manifestacje odbywają się w proteście przeciw przyjęciu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Sejm przyjął ją, odrzucając weto Senatu. Decyzja należy teraz do prezydenta. Przepisy, autorstwa posłów PiS, w zgodnej opinii komentatorów wymierzone są w niezależność stacji TVN.
Jedna z większych manifestacji odbywa się w Krakowie. W proteście uczestniczą także politycy. Głos zabrali między innymi lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich. - mówił Klich.
Krakowską demonstrację ws. wolnych mediów zorganizował Komitet Obrony Demokracji, a przyłączyli się do niej przedstawiciele partii opozycyjnych. Jej uczestnicy mieli ze sobą flagi Polski i Unii Europejskiej oraz transparenty z napisami: "Konstytucja", "Wolni ludzie – wolne media", "PiS zniszczył naszą wolność", "Łapy przecz od wolnych mediów". Skandowano: "Wolne Media", "PiS się boi dziennikarzy", "Naszą siłą solidarność".
"Polityczny grzyb atomowy"
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przemawiając ze schodów wieży ratuszowej na Rynku Głównym zwrócił uwagę, że sprawa jednoczy różniące się na co dzień osoby i ugrupowania polityczne, niezależnie od ich światopoglądów. Według niego w piątek nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji jest niezgodna z kilkoma artykułami konstytucji oraz kartą praw podstawowych UE. Łamie także umowę o wolnym handlu zawartą ze Stanami Zjednoczonymi w 1990 r.
- - mówił szef PSL.
"Chcę dodać jedną wartość, o którą wyszliśmy walczyć i zabiegamy - to jest bezpieczeństwo. Ta ustawa jest niezgodna z interesem narodowym i interesem bezpieczeństwa narodowego, ci którzy ją proponują i będą za nią stali, i nie daj Boże się pod nią podpiszą będą odpowiedzialni za zdradę stanu, za narażenie Polski na niebezpieczeństwo, będą wystawiali Polskę na śmiertelne niebezpieczeństwo i nie możemy na to pozwolić” - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Jego zdaniem przyjęte ustawa to, który ma przykryć . - wyliczał lider ludowców. - - podsumował Kosiniak-Kamysz.
Posłanka Daria Gosek-Popiołek z Partii Razem podkreśliła, że demonstrujący na krakowskim Rynku spotkali się, aby . - - wskazała.
Jak mówił prof. Fryderyk Zoll, wiceprzewodniczący krakowskiego KOD,. - ocenił.