Dziennik Gazeta Prawana logo

Obywatele RP spędzili kilka godzin w policyjnym kordonie. Policja publikuje nagranie

12 listopada 2022, 09:31
[aktualizacja 12 listopada 2022, 11:27]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sylwester Marczak
<p>Sylwester Marczak</p>/PAP
O zatrzymaniu przez policję ok. 20 osób z grupy Obywatele RP opowiedziała na antenie TVN24 Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, która w piątek była na miejscu. 

Obywatele RP mieli stać przy trasie Marszu Niepodległości w Warszawie z transparentem i białymi różami. Z ich relacji wynika, że zostałyi od godziny 14.50 były przetrzymywane w kordonie policyjnym na tyłach hotelu Indigo. 

Informacja o zatrzymaniu pojawiła się w mediach społecznościowych. Obywatele RP informowali, że czekają na kroki policji od kilku godzin, bez możliwości skorzystania z toalety, zaś policjanci nie chcą się wylegitymować i nie podają podstawy zatrzymania.

Policja wypuściła część z nich dopiero po 21:30. Pozostali mieli trafić na komendę. 

relacjonowała na antenie TVN24 Hanna Machińska. -  - opowiadała o sytuacji. 

Komenda Stołeczna Policji potwierdza, że osoby te znalazły się i odmówiły wylegitymowania się, co jest podstawą do ich zatrzymania. Jak mówiła zastępczyni RPO, policjanci nie podali jednak osobom zatrzymanym powodu. Dopiero po przyjeździe zastępczyni RPO jeden z policjantów miał tłumaczyć, że to jej podał podstawę i powinna ją przekazać zatrzymanym. - oceniła zastępczyni RPO. 

Poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba - który również interweniował w tej sprawie, wskazał z kolei, że użyto środków przymusu bezpośredniego, a na miejscu były osoby z grupy Obywatele RP, które - jego zdaniem - są bardzo dobrze znane policji. - wskazał poseł.

Wyjaśnienia policji

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak twierdzi, że osoby, które znalazły się zostały przez funkcjonariuszyDodał, że podstawą legitymowania był fakt, że utrudniały one czynności. -  - powiedział nadkom. Marczak.

Nadkomisarz Marczak tłumaczył w TVN24, że zatrzymane osoby weszły w strefę działań policjantów, co można zobaczyć na filmie zamieszczonym na kanale YouTube komendy stołecznej.

-  - przekazał rzecznik. Te osoby od razu otrzymały protokół zatrzymania, z którym mają prawo się nie zgadzać. 

Podkreślił, że policja jest organem uprawnionym do legitymowania. A odmowa podania swoich danych oznacza, że można być zatrzymanym do ustalenia tożsamości. -  - zaznaczył Marczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj