We wtorek w leżącym 6 km od granicy z Ukrainą Przewodowie k. Hrubieszowa (woj. lubelskie) spadł pocisk najprawdopodobniej ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, wystrzelony w obronie przed rosyjskim masowym atakiem rakiet dalekiego zasięgu. W wyniku eksplozji pocisku śmierć poniosło dwóch obywateli Polski. Na miejscu kolejny dzień trwają działania prokuratorów, śledczych i ekspertów wojskowych.
We wtorek po południu siły rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak na Ukrainę za pomocą blisko 100 rakiet, wymierzony głównie w obiekty energetyczne na jej całym terytorium. Prezydent Andrzej Duda poinformował w środę, że nic nie wskazuje na to, że zdarzenie w Przewodowie to intencjonalny atak na Polskę. Jak mówił, najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek. - - powiedział wówczas prezydent.
"Ten konflikt nie dotyczy tylko samej Ukrainy"
Andruszkiewicz podkreślił w piątek w rozmowie z PAP.PL, że tragedia w Przewodowie . - - podkreślił polityk.
Zwrócił uwagę, że w Rosji trwa powszechna mobilizacja. - - podkreślił Andruszkiewicz.
- - mówił sekretarz stanu w KPRM.
Zwracał też uwagę na działania przeciwko dezinformacji. - - powiedział Andruszkiewicz.
Edyta Roś, Anna Nartowska