Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Igora Tuleyi. Sąd w Białymstoku nakazał prokuraturze wszczęcie śledztwa ws. niedopuszczania sędziego do pracy

29 listopada 2022, 16:09
[aktualizacja 29 listopada 2022, 16:09]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sędzia Igor Tuleya
<p>Sędzia Igor Tuleya</p>/Agencja Gazeta
Sąd w Białymstoku nakazał warszawskiej prokuraturze wszczęcie śledztwa ws. niedopuszczenia sędziego Igora Tuleyi do orzekania. To skutek zawiadomienia o możliwości przekroczenia uprawnień przez Piotra Schab i Przemysława Radzika, byłych prezesów Sądu Okręgowego w Warszawie.

Sędzia Sądu Okregowego w Warszawie Igor Tuleya został odsunięty od orzekania po uchyleniu mu immunitetu przez byłą już Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w listopadzie 2020 r. Konsekwentnie domaga się dopuszczenia do pracy. Tuleya w końcu lipca 2021 r. złożył wniosek o przywrócenie do orzekania, powołując się na wyrok Trybunały Sprawiedliwości UE. Z wyroku tego wynikało, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. Jednak ówczesny wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie Przemysław Radzik nie uwzględnił wniosku sędziego Tuleyi i sędzia nie wrócił do pracy.

Tuleya złożył zawiadomienie do prokuratury

W konsekwencji Tuleya złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości przekroczenia uprawnień przez prezesa i wiceprezesa stołecznego sądu okręgowego - Piotra Schaba i Przemysława Radzika (obecnie to prezesi Sądu Apelacyjnego w Warszawie). Warszawscy śledczy odmówili jednak wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Pełnomocnik sędziego Tuleyi mec. Michał Romanowski złożył zażalenie na tę decyzję. Jak ustaliła PAP, ostatecznie skargą tą zajął się Sąd Rejonowy w Białymstoku, który uchylił decyzję prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa i nakazał jej prowadzenie postępowania w tej sprawie.

Zdaniem białostockiego sądu prokuratura przedwcześnie stwierdziła, że nie zostały wypełnione znamiona przekroczenia uprawnień i należy jeszcze przeprowadzić czynności dowodowe. Sąd ten uznał też, że należy zbadać, czy nie doszło do uporczywego i złośliwego naruszania prawa pracownika.

"To przełomowe orzeczenie sądu"

 - skomentował w rozmowie z PAP mec. Romanowski.

Prokuratura na wniosek sądu w Białymstoku wszczyna śledztwo 

Jak dodał, w związku z orzeczeniem sądu w Białymstoku prokuratura nie ma wyboru i musi wszcząć śledztwo ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa przez sędziów Schaba i Radzika. - powiedział.

W listopadzie 2020 r. na wniosek prokuratury ówczesna Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu Tuleyi, zawiesiła go w obowiązkach i obniżyła jego wynagrodzenie. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

"Podkreślał, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu"

o odsunięciu od orzekania sędzia Tuleya prowadzi batalię sądową, domagając się przywrócenia do pracy. Sędzia nie usłyszał też zarzutów, konsekwentnie odmawiał stawienia się w prokuraturze. Podkreślał, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę. W marcu br. sąd pracy orzekł o przywróceniu sędziego do orzekania. Joanna Przanowska-Tomaszek, prezes sądu, w którym pracuje Tuleya, na początku sierpnia wydała zarządzenie o zezwoleniu na jego powrót do pracy. Jednak kilka dni później decyzję tę uchylił nowy prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W konsekwencji sędzia Tuleya nadal nie orzeka.

We wtorek nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN prawomocnie nie zgodziła się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Tuleyi do prokuratury, czego chcieli śledczy. W związku z tym Izba ta z urzędu uchyliła też zawieszenie sędziego w obowiązkach i obniżenie jego wynagrodzenia. W ocenie SN "Tuleya nie popełnił żadnego przestępstwa". Sędzia Tuleya zapowiedział, że w środę wróci do pracy w sądzie.

autorzy: Mateusz Mikowski, Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj