Dziennik Gazeta Prawana logo

Ludzie pisma piszą, a listonosz nie zapuka ani razu

19 lipca 2023, 20:00
[aktualizacja 19 lipca 2023, 20:37]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
poczta polska, skrzynka pocztowa
poczta polska, skrzynka pocztowa/ShutterStock
Sądowe wezwania czy urzędnicza korespondencja nie docierają do niektórych Polaków. Winna jest Poczta Polska, która z braku listonoszy nie realizuje ustawowych obowiązków

Na poczcie w Suchym Lesie usłyszeliśmy, że nie ma komu roznosić listów i nie będzie prawdopodobnie do września. Mieszkańcy – jeśli sami nie przyjdą zapytać o korespondencję – nie są informowani o sytuacji. Mogą się więc nie dowiedzieć o decyzji urzędowej, wezwaniu sądowym, fakturach itp.

Jak nam mówi Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, problem występuje w całym kraju. – Nie znam miejsca w Polsce, gdzie nie brakowałoby listonoszy. Są takie, gdzie jest obsadzona tylko połowa stanowisk. A do tego dochodzą absencje: choroby, urlopy. Stąd bardzo długie przerwy w obsłudze niektórych rejonów – stwierdza pocztowiec.

Rzecznik spółki jest innego zdania. – Nie odnotowujemy żadnego systemowego problemu z doręczaniem korespondencji – zapewnia Daniel Witowski. – Dziennie skutecznie dostarczamy ok. 4 mln różnego rodzaju przesyłek. Przy takiej skali mogą wystąpić pojedyncze przypadki nieterminowości wynikające z sytuacji losowych – dodaje.

"Operator wyznaczony"

Sęk w tym, że Poczta Polska jest tzw. operatorem wyznaczonym, tzn. ma monopol na świadczenie usług powszechnych, w tym właśnie na obsługę listów zwykłych i poleconych (oprócz przesyłek od nadawców masowych). Prawnicy podkreślają, że wiąże się z tym m.in. obowiązek doręczania przesyłek co najmniej w każdy dzień roboczy na terenie całego kraju.

Poczta dostarcza m.in. przesyłki sądowe. Jeśli ich nie roznosi, to co z terminami? – Tak zwana fikcja doręczenia następuje po dwukrotnym awizowaniu. W tym celu musiałoby jednak dojść do próby doręczenia – wyjaśnia Michał Łukasiewicz, radca prawny i partner w kancelarii Łukasiewicz Piwowar. Gdy listonosz nie wychodzi w rejon, takiej próby nie ma, więc termin nie biegnie. – Sądy widzą w systemie, że przesyłka fizycznie nie dotarła do adresata. Po jakimś czasie jest uznawana za utraconą – mówi prawnik.

Czytaj więcej w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj