Dziennik Gazeta Prawana logo

Lubań: Listonosz zgłosił napad. Kryminalni mu nie uwierzyli

4 marca 2024, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sfingowali napad
Chcieli przywłaszczyć sporą ilość gotówki/Policja
Do lubańskich mundurowych (Dolnośląskie) wpłynął sygnał o napadzie na listonosza. Mężczyzna miał zostać dotkliwie pobity - złodzieje mieli go napaść i ukraść saszetkę z zawartością blisko 45 tysięcy złotych. Im więcej jednak szczegółów kryminalni w tej sprawie ustalali, tym więcej mieli wątpliwości związanych z przebiegiem zdarzenia.

Zgodnie z relacją poszkodowanego listonosza, napadu mieli dokonać dwaj zamaskowani mężczyźni. Listonosz miał zostać dotkliwie pobity na klatce schodowej. Jak twierdził, następnie napastnicy zabrali mu saszetkę zawierającą pieniądze. Wewnątrz znajdowała się gotówka, która miała trafić do mieszkańców Lubania. 

Pobili go i uciekli z gotówką. Kryminalni mieli wątpliwości

Mowa o kwocie wysokości blisko 45 tysięcy złotych. Jak oznajmił pobity listonosz, mężczyźni uciekli. Służby w swoim komunikacie zaznaczają, że miejsce zdarzenia nie było objęte monitoringiem.

Kryminalni przejęli tę sprawę - zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia, pozyskali też materiał z innych kamer dostępnych w pobliżu miejsca, w którym miało dojść do napadu.

Im więcej szczegółów kryminalni w tej sprawie ustalali, tym bardziej wydawała się ona mało prawdopodobna.

Panowie sfingowali napad

Kilka godzin później do komendy w Lubaniu policjanci przywieźli mężczyznę, którego podejrzewali o związek ze sprawą. Mężczyzna okazał się jednak pomocnikiem, a nie sprawcą napadu. W toku przesłuchania prawda wyszła na jaw - pomysłodawcą i organizatorem ustawionego przestępstwa okazał się być 34-letni listonosz.

To on, licząc na szybki i łatwy zysk, zainicjował sfingowanie napadu, w który zaangażował kolegę.

Rabusie zostali zatrzymani

Dwaj mieszkańcy Lubania w wieku 31 i 34 lat zostali zatrzymani. Policjanci w trakcie czynności odzyskali i zabezpieczyli całość skradzionego mienia, by następnie przekazać je właściwemu dysponentowi. Obaj mężczyźni po nocy spędzonej w policyjnej celi trafili na przesłuchanie do prokuratury.

Pomysłodawca napadu usłyszał zarzut fałszywego zawiadomienia o przestępstwie, którego nie popełniono, przywłaszczenie pieniędzy oraz zeznania nieprawdy, za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Pomocnik listonosza usłyszał zarzut kradzieży, zaostrzony karą do 5 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj