Szczecińska Stocznia Nowa istniała od 1948 roku i zatrudniała w sumie 4,5 tysiąca pracowników. Dziś ostatni zatrudnieni dostaną wypowiedzenia - będzie to w sumie 1,2 tysiąca osób.

Reklama

Pracę stracą też pracownicy Stoczni Gdynia, która istniała od 1922 roku. Na bruk trafi 3350 zatrudnionych. Majątek stoczni został już prawie w całości wyprzedany, dziś ze stoczni wypłynie ostatni statek, który został wyprodukowany dla niemieckiego armatora.

Zwolnieni pracownicy obu stoczni, a jest ich prawie 10 tysięcy, otrzymają odszkodowania w wysokości od 20 tysięcy do 60 tysięcy złotych. Zaoferowano im również szkolenia zawodowe i zasiłek wypłacany do momentu przebranżowienia się. Część stoczniowców zapowiedziała składanie zborowych pozwów o dodatkowe odszkodowanie po tym, jak jeden z nich wygrał dodatkowe 20 tysięcy do ustawowego odszkodowania. Stoczniowcy przyznają, że już zatrudnili prawników.

Tymczasem majątek obu stoczni został już prawie całkowicie sprzedany. Teraz stocznie czekają na nowych inwestorów. Na początku przyszłego tygodnia rząd najprawdopodbniej podpisze umowę z inwestorem i będzie mógł ujawnić, kto przejął majątek i czy na terenie Stoczni Gdynia i Szczecińskiej Stoczni Nowa nadal będą budowane statki.