Pobyt w uzdrowisku to dla wielu osób szansa na skorzystanie z niedostępnych na co dzień zabiegów takich jak masaże lecznicze, gimnastyka czy zabiegi krioterapii, a także do ogólnego polepszenia kondycji zdrowotnej. Wkrótce jednak może się okazać, że mniej osób będzie mogło skorzystać z pobytu w sanatorium. Wszystko za sprawą wzrostu cen.

Reklama

Tanie sanatorium odejdzie do przeszłości?

Cena za pobyt w sanatorium jest co roku waloryzowana w oparciu o wskaźnik inflacji. W 2023 roku z uwagi na wysoką inflację Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o zamrożeniu cen z 2022 roku. Jeśli resort zdrowia odmrozi ceny w 2024 roku koszt pobytu w sanatorium prawdopodobnie znacząco wzrośnie, a kuracjusze będą musieli głębiej sięgnąć do swoich portfeli. Tymczasem, jak wynika z badań, rosnąca inflacja najsilniej daje się we znaki osobom w wieku 75-80 lat i 45-54 lat, czyli w dużej mierze osobom korzystających z uzdrowisk.

Reklama

Ile kosztuje pobyt w sanatorium w 2023 roku?

Pacjent przebywający w sanatorium ponosi koszt wyłącznie zakwaterowania i wyżywienia, przy czym wysokość opłat za pobyt w sanatorium na NFZ jest określana przez ministra zdrowia i różni się w zależności od rodzaju pokoju i sezonu. Ostatnia podwyżka, w postaci indeksacji opłat, miała miejsce w kwietniu 2022 roku i, jak informowało wówczas ministerstwo, była rezultatem rosnącej inflacji, wzrostu cen żywności, wody, energii elektrycznej i środków czystości. Podwyżka wyniosła 5,1 proc.

Cena dzienna za miejsce w pokoju wieloosobowym bez tzw. pełnego węzła higieniczno-sanitarnego w sezonie od 1 maja do 30 września wynosi 11,90 zł. W pokoju jednoosobowym z pełnym węzłem higieniczno-sanitarnym – 40,90 zł. Turnus trwa 21 dni. Obecnie za pobyt w sanatorium trzeba więc zapłacić od ok. 250 zł do 850 zł.

Opłaty za sanatorium w 2024 roku. Nawet 1000 zł za pokój w sanatorium

Jeżeli Ministerstwo Zdrowia nie zdecyduje się na kolejne zamrożenie opłat kuracjusze będą musieli zapłacić w 2024 roku za turnus ponad 26 proc. więcej niż obecnie. Dziennik "Fakt” wylicza, że cena może wzrosnąć o ponad 200 złotych, a opłata za turnus wynieść ponad 1000 złotych.

Podczas pobytu w sanatorium kuracjusze często również opłacają dodatkowe usługi takie jak np. wypożyczenie kijków do nordic walking, leżaków, a także czajnika czy telewizora. Zdarza się, że płatna jest także wymiana ręczników czy pościeli. Opłaty często pobierane są także za miejsce parkingowe, dodatkowe usługi i atrakcje takie jak np. spacer wokół tężni. Nierzadko, w zależności od miejscowości, doliczana jest również opłata klimatyczna.

Na decyzję o opłatach za uzdrowisko trzeba będzie poczekać

Czy w 2024 roku opłaty za sanatorium pozostaną na dotychczasowym poziomie czy zostaną odmrożone? Jak dowiedział się "Fakt”, resort zdrowia nie prowadzi obecnie analiz w tym zakresie. Ministerstwo wydaje rozporządzenia indeksujące opłaty w sanatoriach na początku każdego roku. O tym, czy opłaty dla kuracjuszy zostaną podniesione, zadecyduje więc minister zdrowia powołany po wyborach parlamentarnych.

Reforma leczenia uzdrowiskowego na dalszym planie

Ministerstwo Zdrowia zaplanowało reformę sanatoriów, w której to kuracjusze, po otrzymaniu skierowania, mogliby decydować o wyborze uzdrowiska. Uzdrowiska konkurowałyby między sobą ceną - ministerstwo zaplanowało bowiem uwolnienie opłat przy ustaleniu ich górnego limitu. Choć były minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiadał, że reforma wejdzie w życie od 2024 r. już wiadomo, że tak się nie stanie. Projekt ustawy nie wpłynął jeszcze do Sejmu.

Sanatorium Busko Zdrój, sanatorium Nałęczów i Ciechocinek to tylko niektóre ze znanych polskich miejscowości o wyjątkowych walorach leczniczych i przyrodniczych. Z uzdrowisk korzysta średnio ok. 400 tys. kuracjuszy rocznie. Czy ceny za pobyt w nich wzrosną i jak przełoży się to na chęć Polaków do leczenia w nich swoich problemów ze zdrowiem? Pytanie pozostaje otwarte.