Dziennik Gazeta Prawana logo

Wicedyrektor Caritasu odszedł z Kościoła. Od księdza usłyszał: "Nie, chyba zwariowałeś"

13 listopada 2023, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kościół ławka
Kościół ławka/ShutterStock
Sebastian Wiśniewski jest osobą, która niedawno zyskała pewną rozpoznawalność w mediach. Wicedyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej, który jest teologiem z wykształcenia, podjął decyzję o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Jego decyzja była podyktowana wieloma czynnikami, w tym nieprawidłowościami, które zauważył w funkcjonowaniu Caritas.

Usłyszałem, że problem jest w tym, że byłem "po drugiej stronie". Załapałem, że to oznacza, że byłem wśród nich, w gnieździe żmij, że widziałem, co się dzieje. I to jest problem, że za dużo wiem i widziałem - mówił o swojej decyzji w rozmowie z Onetem Sebastian Wiśniewski, wicedyrektor Caritasu Archidiecezji Białostockiej.

Chciałem wskazać możliwości, przed którymi stoi przeciętny katolik, widząc nieprawidłowości Kościoła. Nie wie, co zrobić i się boi, bo Kościół uczy o sankcjach, o karze, o braku zbawienia, o potępieniu. W Piśmie Świętym nic na ten temat nie ma, że inny człowiek będzie decydował o tym, kto ma być zbawiony - tłumaczył.

Kościół katolicki to nie jest żadna religia, tylko monarchistyczny sposób zarządzania, który w wyniku ewolucji przez 20 wieków stał się współczesną korporacją. Mamy cezara, czyli papieża. Mamy namiestników, czyli biskupów i mamy wykonawców rozkazów - szeregowych księży - mówił Wiśniewski w rozmowie z Onetem.

Wiśniewski o odejściu z Kościoła

W rozmowie z Onetem wicedyrektor Caritasu Archidiecezji Białostockiej opowiedział, jak wyglądał dzień, w którym dokonał apostazji. 

W kancelarii zastałem byłego proboszcza z Niewodnicy. Wesołym tonem zapytał, co mnie sprowadza. Zażartowałem, że przyszedłem tylko z jednym pismem, ksiądz się zapozna, podpisze, że wpłynęło, sprawa załatwiona – i już mnie nie ma. Wziął kartkę i cisza... cisza tak około 30 sekund, które trwały wieczność. W końcu się odezwał i mówi do mnie: "Nie, chyba zwariowałeś". Raptem przeszedł na "ty" – co specjalnie mi nie przeszkadzało, ale zdziwiło - mówił.

Ksiądz po wielu próbach "wybicia Wiśniewskiemu z głowy" tego pomysłu, w końcy przyjął dokument.

Do dziś nie otrzymałem żadnej formalnej informacji, że zostałem wykreślony ze wspólnoty Kościoła rzymskokatolickiego - mówił w Onecie Wiśniewski.

Apostazja

Apostazja, pochodząca od greckiego słowa oznaczającego "odstąpienie, odstępstwo", to porzucenie wiary religijnej lub religii. W pierwotnym znaczeniu termin ten odnosił się do całkowitego porzucenia wiary chrześcijańskiej, ale został również zaadaptowany do ogólnych pojęć religioznawczych oraz wykorzystywany przez religie i wyznania niechrześcijańskie.

W Kościele katolickim apostazja oznacza oficjalne wystąpienie z Kościoła. Jest to świadome, dobrowolne i publiczne wyrzeczenie się kontaktu z Kościołem. Apostazja sama w sobie jest zerwaniem komunii (łączności) z Kościołem i ekskomunika następuje automatycznie na mocy samego prawa kanonicznego.

Porzucenie religii jest jednym z praw człowieka, prawnie chronionym m.in. przez Kartę praw podstawowych, traktat lizboński oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj