Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sylwestrowa noc była pracowita". Strażacy interweniowali blisko 600 razy

1 stycznia 2024, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Straż pożarna
Straż pożarna/Shutterstock
Sylwestrowa noc była pracowita. Strażacy odnotowali blisko 600 pożarów tej nocy - od północy do godz. 7. O 300 mniej niż w ubiegłym roku - powiedział w poniedziałek w TVN24 rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski.

Rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski przekazał w TVN24, że sylwestrowa noc była dla strażaków "jak zwykle pracowita" i "stosunkowo bezpieczniejsza niż rok temu". Dodał, że 1 stycznia "zaraz po północy" otrzymali oni "wiele zgłoszeń" na numery alarmowe 998 i 112. Najwięcej do godz. 2.

Jak poinformował, zgłoszenia dotyczyły głównie pożarów. "To było blisko 600 pożarów tej nocy - od północy do godz. 7. Najwięcej w województwie mazowieckim - 80 zdarzeń, w Wielkopolsce - 70, Dolny Śląsk - 65, woj. pomorskie - 55. To są te regiony, w których było najintensywniej" - powiedział Kierzkowski.

Sylwester: O 300 pożarów mniej niż rok temu

Rzecznik PSP dodał, że w tym roku w noc sylwestrową odnotowano o 300 pożarów mniej niż w roku ubiegłym o tej samej porze. "Miejmy nadzieję, że apele o nieodpalanie fajerwerków i o to, żeby było bezpieczniej, przynoszą skutek".

Podkreślił, że mimo wszystko, zdarzeń było "jednak dość dużo", ale - jak dodał - "tych groźnych było o wiele mniej".

Głównie - jak wyjaśnił - paliły się pozostałości po fajerwerkach, czyli opakowania, a także śmietniki wolnostojące, przydomowe oraz płoty, pozostałości roślinne, np. tuje, a także ławki w parkach. Wyjaśnił, że "jeżeli sztuczny ogień czy fajerwerki trafią np. pod samochód, na śmietnik, balkon, czy na poddasze - to tam notujemy pożary".

Jak poinformował, strażacy nie mieli informacji o obrażeniach w związku z fajerwerkami.

Jedna osoba zginęła w pożarze budynku jednorodzinnego

Kierzkowski poinformował też o jednej interwencji - bez związku z fajerwerkami - w powiecie zgierskim, w woj. łódzkim, gdzie w budynku jednorodzinnym doszło do pożaru, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba.

"Cały czas przypominamy o tym, że jest sezon grzewczy, że warto mieć czuję dymu lub czujkę tlenku węgla, jeśli mamy piecyk gazowy, to jest bardzo ważne" - dodał.

Zaapelował także o ostrożność na drodze, ponieważ "warunki atmosferyczne nie są najlepsze". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
xy
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurze paraliżują Polskę. Ponad 820 interwencji strażaków. Alerty IMGW i RCB dla milionów Polaków »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj