Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzed Sejmu zniknęły barierki. Szymon Hołownia: Myśmy ich nie chcieli

12 stycznia 2024, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barierki pod Sejmem w Warszawie
Ochronę zamontowano w związku z protestem PiS/Agencja Gazeta
Barierki pojawiły się przed Sejmem na prośbę policji w związku z protestem PiS, który odbył się w czwartek, 11 stycznia. W piątkowy poranek rozpoczęto ich demontaż.

Barierki przed Sejmem pojawiają się i znikają. Tym razem ich obecność spowodowana była manifestacją Prawa i Sprawiedliwości, zorganizowaną pod nazwą "Protest Wolnych Polaków".

Na barierki zwrócił uwagę między innymi były minister edukacji, Dariusz Piontkowski. W swoim wpisie zamieszczonym na portalu X (dawniej Twitter) odniósł się do słów marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który zapowiedział likwidację barierek. "Czyżby marszałek Hołownia zmienił zdanie? Już nie jest otwarty na spotkanie ze wszystkimi?" - czytamy w poście.

Przedstawiciele Sejmu zapewniali jednak, że barierki pojawiły się na prośbę policji. Po zakończonym proteście miały zniknąć. Tak też się stało i w piątek rano rozpoczął się demontaż ogrodzenia.

Szymon Hołownia: Myśmy nie chcieli, żeby te barierki stanęły

W rozmowie z Agatą Adamek w programie "1 na 1" na antenie TVN24 marszałek Sejmu przyznał, że barierki będą stawianie wtedy, kiedy będzie taka potrzeba. - Barierki wróciły na 24 godziny, bo taka była umowa z policją. Policja przyszła i poprosiła o to, bo myśmy nie chcieli, żeby stanęły te barierki. Miała jeden argument: zdrowie i życie funkcjonariuszy i protestujących. Jeżeli przychodzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a kordon byłby tylko ludzki i ktoś kogoś by popchnął (...), to ktoś mógłby się przewrócić, o coś uderzyć, ktoś mógłby zostać popchnięty, myśmy tego nie chcieli - podkreślił marszałek Hołownia. 

- Barierki zniknęły, one nie będą przez osiem lat, jak były, odgradzały ludzi. Kiedy będzie potrzeba, będą stawać i zaraz będą zabierane - mówił Szymon Hołownia.

- Podchodzimy do sprawy odpowiedzialnie. Sejm jest od tego, żeby toczyły się tam ostre dyskusje, jasne, ale w ramach, na które się umówiliśmy, a nie sytuacje, w których Sejm będzie blokowany, bo ktoś potrzebuje zrobić jakiś polityczny teatr. Do tego nie dopuścimy - powiedział marszałek Sejmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj