Dziennik Gazeta Prawana logo

Pożar składowiska w Siemianowicach Śląskich. "Dwóch strażaków poszkodowanych"

10 maja 2024, 16:45
[aktualizacja 10 maja 2024, 19:01]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
 Pożar składowiska materiałów chemicznych w Siemianowicach Śląskich
Pożar składowiska materiałów chemicznych w Siemianowicach Śląskich/Państwowa Straż Pożarna
Podczas gaszenia pożaru składowiska odpadów w Siemianowicach Śląskich poszkodowanych zostało dwóch uczestniczących w tej akcji strażaków - powiedział rzecznik tamtejszej Komendy Miejskiej PSP kpt. Sebastian Karpiński. Trwa dogaszenie pożaru, trudno na razie przewidzieć, kiedy się zakończy.

Na chwilę obecną pożar jest zlokalizowany, trwa dogaszenie. Na miejscu pracuje 58 zastępów – około 160 ratowników. Mamy informację o dwóch poszkodowanych strażakach w trakcie prowadzonych działań – powiedział rzecznik. Jak dodał, nie ma na razie bliższych informacji na temat stanu ich zdrowia.

Strażacy nie są w stanie oszacować, jak długo potrwa dogaszenie pożaru. - To jest długotrwała akcja – ocenił kpt. Karpiński.

Dane z monitoringu powietrza nie wskazują przekroczenia stężeń niebezpiecznych substancji – zapewnił wojewoda śląski Marek Wójcik.

Gdzie wybuchł pożar

Pożar wybuchł ok. 9 przy ul. Wyzwolenia 2 w dzielnicy Michałkowice. Jego powierzchnia objęła całe składowisko, ok. 5 tys. metrów kwadratowych. Olbrzymi słup czarnego dymu widać również z okolicznych miast.

pozar-skladowiska-materialow-chemicznych-w-siemianowicach-slaskich-38184151.jpeg
Pożar składowiska materiałów chemicznych w Siemianowicach Śląskich/twitter.com/KGPSP

Komendant Kruczek poinformował podczas popołudniowej konferencji prasowej, że w akcji gaśniczej bierze udział ponad 100 ratowników – 40 zastępów PSP i OSP. Strażacy z dwóch stron gaszą pożar działkami wodnymi – z ziemi i z drabiny. - Cały pożar miał powierzchnię ponad 5 tys. mkw. Obecnie dzięki naszym działaniom teren pożaru zostaje sukcesywnie pomniejszany, z metra na metr posuwamy się w jego centrum z nadzieją, że uda nam się go w miarę szybko ugasić - opisywał.

Jak długo potrwa akcja

Jak zaznaczył, nie do końca wiadomo, jakie środki zgromadzono na składowisku, część z nich pali się bardzo intensywnie i trudniej je ugasić, czasem dochodziło też do eksplozji. Dlatego trudno przewidzieć jak długo potrwa akcja. Pożar jest już jednak opanowany, nie rozprzestrzenia się – dodał. Komendant podkreślił, że strażacy mają do dyspozycji magistrale wodne odpowiedniej wydajności i na pewno wystarczy im wody.

Wojewoda Wójcik powiedział na briefingu prasowym, że choć sytuacja wygląda bardzo niepokojąco, to jednak jak wynika z monitoringu środowiska nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Jak mówił, analizowane są dane ze stacji pomiarowych prowadzonych przez GIOŚ i „te stacje nie wykazały w chwili obecnej znaczącego wzrostu stężeń niebezpiecznych substancji, które są przez nie badane”.

pozar-skladowiska-materialow-chemicznych-w-siemianowicach-slaskich-38184152.jpeg
Pożar składowiska materiałów chemicznych w Siemianowicach Śląskich/twitter.com/KGPSP

Stan powietrza

Stan powietrza – w pobliżu miejsca pożaru i innych częściach Siemianowic Śląskich - sprawdza także laboratorium mobilne PSP, które również nie stwierdziło przekroczeń stężeń substancji niebezpiecznych; na miejscu skład atmosfery bada też specjalistyczna jednostka z Kędzierzyna-Koźla, a wkrótce dojedzie dodatkowy samochód-laboratorium – wyliczał Wójcik, który zapowiedział, że monitoring powietrza będzie prowadzony przez cały weekend.

Będziemy rozszerzali ten obszar sprawdzania stanu powietrza w aglomeracji, nie tylko w Siemianowicach, ale także w okolicznych miastach. Chcemy mieć pewność co do tego, jaki jest stan powietrza nie tylko w miejscu, w którym wybuchł pożar, ale także w miastach aglomeracji - zaznaczył wojewoda. Jak dodał, komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które zaapelowało do mieszkańców regionu, by nie zbliżali się do miejsca pożaru, najlepiej zostali w domu i zamknęli okna, jest nadal aktualny.

Pytany, jakie substancje były magazynowane w tym miejscu, Wójcik obiecał, że szczegółowe informacje na ten temat zostaną przekazane w późniejszym czasie. Jak mówił, według danych Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, składowisko przy ul. Wyzwolenia działało od 2016 do 2019 r., kiedy proceder nielegalnego składowania odpadów został wykryty i podjęto działania administracyjne oraz mające na celu ustalenie sprawców. - Tego typu ustalenia już nastąpiły, natomiast w chwili obecnej (...) nie chcę ich przedstawiać, zostawię to na jakąś późniejszą konferencję prasową - powiedział wojewoda.

Według Jana Grygiera ze spółki Wody Polskie na chwilę obecną nie stwierdzono przedostania się zanieczyszczeń ze składowiska do okolicznych cieków wodnych - Rowu Michałkowickiego i Brynicy. - Zostały one zabezpieczone przed rozprzestrzenianiem się zanieczyszczeń, będziemy prowadzić bieżący monitoring - zapowiedział.

Obszar wokół miejsca pożaru zabezpieczają policjanci, nie dopuszczając tam postronnych osób i umożliwiając wozom strażackim swobodny przejazd. Równolegle mundurowi prowadzą czynności procesowe pod nadzorem prokuratury - powiedział szef siemianowickiej policji insp. Waldemar Wierzycki.

Według szacunków władz Siemianowic Śląskich, na składowisku przy ul. Wyzwolenia zmagazynowano nielegalnie w różnych pojemnikach około 5 tys. ton różnych substancji, a także podobne ilości odpadów plastikowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj