Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe kilometrówki Ryszarda Czarneckiego. "Mógłby pięć razy okrążyć autem ziemię"

28 września 2024, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Czarnecki
Nowe kilometrówki Ryszarda Czarneckiego. "Mógłby pięć razy okrążyć autem ziemię"/ShutterStock
Ryszard Czarnecki jako eurodeputowany zasłynął rozliczaniem kilometrówek, za co ma już postawione zarzuty przez polską prokuraturę. Teraz okazuje się, że podobnie działał, będąc wiceprezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Jak dowiedział się Sport.pl, Czarnecki jeździł w sprawach związkowych tyle, co zawodowy kierowca tira. "W trzy lata mógłby ponad pięciokrotnie okrążyć autem ziemię" - informuje portal. 

Ryszard Czarnecki został wiceprezesem PZPS ds. międzynarodowych w kwietniu 2018 r. Korzystał z prywatnych samochodów, oraz służbowego auta oferowanego przez związek. Rachunki, które rocznie przeznaczano w związku na samo paliwo Czarneckiego, oscylowały wokół 25 tys. złotych. Według informacji portalu przez trzy lata pracy na rzecz związku rachunki Czarneckiego za paliwo wyniosły 74 tys. 15 złotych i 65 groszy. Koszty podróży służbowych nie były finansowane ze środków publicznych, lecz z własnych Polskiego Związku Piłki Siatkowej - przekazał Sport.pl dyrektor pionu komunikacji PZPS Mariusz Szyszko.

Jeździł więcej niż taksówkarz

Jako związkowy działacz Czarnecki rocznie pokonywał ok. 80 tysięcy kilometrów. "Dla porównania podamy, że średnia kilometrów przemierzanych przez zawodowego kierowcę tira wynosiła w 2018 roku 87 tys. kilometrów. Czarnecki jeździł też rocznie znacznie więcej niż przeciętny taksówkarz w dużym polskim mieście, którego przebieg to około 45–50 tys. km. Według informacji Sport.pl kilometrówka z trzech lat pracy w siatkarskim związku wyniosła ponad 220 tys. km. To znaczy, że Czarnecki w trzy lata mógłby w teorii ponad pięciokrotnie okrążyć autem ziemię tylko w sprawach związanych z siatkówką" - podaje portal. 

Zarzut za kilometrówki  z PE

W sprawie kilometrówek z PE Prokuratura Okręgowa w Zamościu postawiła zarzut byłemu europosłowi. Śledczy zarzucają mu doprowadzenie Parlamentu Europejskiego "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o znacznej wartości w łącznej kwocie 203 tys. 167 euro, poprzez podanie nieprawdy w sporządzonych i podpisanych dokumentach".

Według prokuratury Czarnecki zrobił to "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", składając od 10 czerwca 2009 r. do 12 listopada 2013 r. łącznie "243 wniosków o zwrot kosztów podróży, w których podano nieprawdę". Śledczy ustalili, że miał podać nieprawdziwe dane na temat miejsca zamieszkania w Jaśle, choć faktycznie zamieszkiwał w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj