Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy śledczy nie wzięli sprawy Polańskiego

4 października 2009, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roman Polański siedzi w szwajcarskim areszcie ekstradycyjnym pod zarzutem sprzed 32 lat, dotyczącym współżycia z 13-latką. Ale już wcześniej w Polsce prokuratorzy dwukrotnie badali sprawę znanego reżysera. I dwa razy śledczy odmawiali wszczęcia postępowania karnego.

Pierwszy raz doniesienie w sprawie Romana Polańskiego złożył Marian Zgrzybłowski - przypomina "Rzeczpospolita". . Śledczy badali wtedy sytuację prawną reżysera w Polsce w związku z oskarżeniem o gwałt w Stanach Zjednoczonych. W końcu prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego. Uzasadniano to przedawnieniem.

>>> Tate: Polański nie zgwałcił 13-latki

Dwa lata później prokuratura znowu musiałą zająć się sprawą Romana Polańskiego. . Zwrócił się on do ówczesnego prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka "w sprawie podjęcia przez organy ścigania działań w stosunku do polskiego reżysera" - pisze "Rzeczpospolita".

Poseł LPR napisał do Kaczmarka między innymi, że " wobec czynów, jakich dopuścił się podczas swego wcześniejszego zamieszkiwania w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zastanawiać musi swoista publiczna zmowa milczenia wokół tej sprawy w Polsce oraz brak stosownego działania ze strony właściwych organów ścigania”.

>>> Prokurator kłamał w sprawie Polańskiego

Jednak i tym razem nie rozpoczęto żadnego postępowania. ". Stanowi to, niezależnie od posiadanego przez Romana Polańskiego obywatelstwa, bezwzględną przeszkodę do wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego w Polsce" - tak tłumaczył decyzję Prokuratury Krajowej Janusz Kaczmarek.

Dziś Szwajcaria, gdzie w areszcie ekstradycyjnym siedzi Roman Polański, przyznała, że aresztowałaby reżysera już podczas jego wcześniejszych wizyt w tym kraju, gdyby władze wiedziały o jego obecności.

>>> "Polański żyje bezkarnie i w luksusie"

Szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf w wywiadzie dla niedzielnej gazety "SonntagsZeitung" podkreśliła, że jej resort dowiadywał się o pobycie reżysera, który ma dom w szwajcarskim Gstaad, już po jego wyjeździe.

". Poza tym organizatorzy festiwalu filmowego w Zurychu informowali szeroko o tym" - mówiła szwajcarskiej gazecie. Minister dodała, że szwajcarski sąd powinien jak najszybciej zająć się rozpatrzeniem wniosku o zwolnienie reżysera z aresztu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj