Inwigilacja Pegasusem. Kamiński bije w opozycję
Służby prasowe ministra-koordynatora udostępniły jego odpowiedź na pismo przewodniczącego nadzwyczajnej senackiej komisji ds. inwigilacji Marcina Bosackiego (KO). Minister Kamiński we wstępie napisał, że konieczność stosowania nowoczesnych metod kontroli operacyjnej jest gdyż każde państwo musi być w stanie ścigać sprawców przestępstw. Stwierdził, że pierwsze narzędzia do prowadzenia tego rodzaju kontroli zostały zakupione w 2014 roku, za rządów Platformy Obywatelskiej i ówczesna opozycja tego nie wykorzystywała do .
– napisał Kamiński.
Jego zdaniem, opozycja chce jedynie , której skutkiem ubocznym może być sparaliżowanie skutecznych działań służb. Napisał też, że ze strony polityków związanych z Platformą Obywatelską jest to .
Sprawy Giertycha i Brejzów
Kamiński przywołał przykład zarzutów o inwigilację Romana Giertycha, argumentując, że prokuratura podjęła decyzję o postawieniu mu zarzutów w śledztwie dotyczącym działalności na szkodę spółki giełdowej. - zaznaczył minister-koordynator.
Kamiński napisał też, że Krzysztof Brejza pojawia się w śledztwie dotyczącym korupcji w urzędzie w Inowrocławiu, w tym funkcjonowania tzw. i nielegalnego finansowania kampanii wyborczej jednej z partii. - stwierdził minister-koordynator.
Odniósł się też do faktu, że wśród pierwszych świadków Komisji pojawili się Krzysztof Kwiatkowski i Marian Banaś.
- - wyliczał Kamiński.
Zdaniem ministra-koordynatora, .
Obecny i były szef CBA odmówili
Szef senackiej komisji Marcin Bosacki (KO) poinformował, iż komisja wystosowała zaproszenie na posiedzenia dla b. szefa CBA Ernesta Bejdy oraz obecnego szefa tej służby Andrzeja Stróżnego. Obaj jednak - jak dodał - poinformowali, iż nie stawią się na obrady komisji. - - powiedział Bosacki.
Bosacki uznał odmowę udziału w pracach komisji za. - - powiedział Bosacki.
Dodał, iż stanowi to także naruszenie art. 112 w związku z art. 124 konstytucji, w myśl którego - jak mówił - sposób wykonywania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków państwowych wobec Senatu określa regulamin Senatu. - - zaznaczył szef komisji.
Przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus od połowy stycznia wyjaśnia senacka komisja nadzwyczajna, która nie ma jednak uprawnień śledczych.