Półgodzinny talk-show z Agnieszką Radwańską opowiadającą o prywatnym życiu, osiągnięciach, porażkach i pasjach. Dokument o Jerzym Dudku, byłym bramkarzu Realu Madryt, który zdobył niedawno tytuł Gwiazdy Dobroczynności za udział w akcji dla dzieci „Szlachetna Paczka”.

Tak może wyglądać program nowego kanału telewizyjnego, który szykuje się właśnie do startu w Polsce – Trace Sports. Stacja stawia na program doskonale wpisujący się w gust polskiej masowej publiczności zainteresowanej światem celebrytów, choć ma mieć wyraźny profil: opowiadać wyłącznie o gwiazdach sportu. By pojawić się na ekranach polskich telewizorów, francuski nadawca negocjuje teraz z operatorami płatnych telewizji. Część ścieżek ma już wydeptanych, bo jego kanał muzyczny Trace Urban nadaje Cyfra+.

W tej chwili są w toku rozmowy z trzema największymi operatorami Canal + Cyfrowy, platformą n i Cyfrowym Polsatem. Istnieje więc możliwość, że Trace Sports niedługo wejdzie na polski rynek – powiedział DGP Laurent Dumeau, prezes Trace Sports.

Zanim polscy widzowie zobaczą programy o rodzimych gwiazdach sportu, większość programów będzie pochodzić z globalnej biblioteki nadawcy. W tej chwili kanał dostępny jest w 70 krajach (m.in. w Europie, Azji oraz w Ameryce Południowej), a jego program ogląda około 20 mln abonentów. Wśród najbardziej popularnych programów są „Up Close With”, czyli wywiady z takimi sportowcami, jak Usain Bolt, Michael Phelps czy Roger Federer. Stacja pokazuje też dokumenty z serii „In the Name of Good”, w których opowiada o zaangażowanych społecznie sportowcach – np. Samuelu Eto, który założył fundację i uczy młodzież grać w piłkę w rodzinnym Kamerunie. Na podobne programy z polskimi sportowcami w roli głównej trzeba będzie trochę poczekać.

Inwestycje w polskie produkcje będą zależały od oglądalności i tempa rozwoju – przyznaje Laurent Dumeau. Wprowadzenie ich do ramówki będzie jednak niezbędne, by szybko przyciągnąć widzów. Potwierdza to strategia takich nadawców jak HBO czy Discovery, którzy zaczęli mocno zwiększać inwestycje w programy czy seriale produkowane w Polsce i z udziałem polskich aktorów oraz bohaterów. Polscy widzowie oglądają je najchętniej. A rynek jest przy tym niezwykle konkurencyjny.

W Polsce nadaje już ponad 170 kanałów. Wszystkie największe grupy medialne są tu już obecne i mają ofertę w niemal każdej telewizyjnej niszy. By się wybić, coraz bardziej liczy się oferta programów lokalnych – tłumaczy DGP Marcin Boroszko, szef Atmediów, największego na rynku brokera reklamy telewizyjnej.

A celebryci – magnes masowej widowni, eksploatowani są już przez nadawców na polskim rynku, jak żaden inny temat. Ramówka kanałów telewizyjnych, od TVN, TVP i Polsatu po liczne kanały tematyczne jest ich pełna. Nie tylko tańczą i śpiewają, ale także pokazują swoje mieszkania, samochody, a nawet przyjmują urodzinowe życzenia od przyjaciół w wejściach na żywo takich programów, jak „Dzień Dobry TVN”.