Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak oni się chwalą, czyli przesłuchanie prezesów TVP

28 maja 2015, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17/Wikimedia Commons
Ostatni dzień przesłuchań kandydatów do zarządu TVP zarezerwowany był dla obecnych władz telewizji. Przed członkami rady nadzorczej stawili się kolejno dwaj wiceprezesi spółki: Bogusław Piwowar i Marian Zalewski oraz prezes Juliusz Braun. Wszyscy przekonywali, że przez ostatnie cztery trudne dla TVP lata udało się odnieść wiele sukcesów. Dobre samopoczucie zmącili im jednak członkowie rady co i raz przebąkując o programowej mizerii.

"Jest kryzys czy go nie ma"?

Bogusław Piwowar, który w zarządzie odpowiada m.in. za TVP Sport, TVP Polonia, biuro marketingu, rachunkowość, archiwum i Akademię Telewizyjną przekonywał, że udało się zapanować nad kryzysem w TVP i wyciągnąć telewizję z zapaści finansowej. Chwalił się udanymi negocjacjami z MSZ w sprawie finansowania TVP Polonia oraz wzrostem przychodów TVP Sport z 21,5 mln do 25 mln oraz dziennikarskim "stafem". -- przekonywał. 

Cytował też raport NIK, który pozytywnie ocenił proces cyfryzacji telewizyjnych zbiorów oraz wspominał o przesłanym do TVP projekcie ustawy medialnej. - przekonywał. 

Piwowar mówił też o swoich planach zwiększenia przychodów z reklamy internetowej, VOD, sponsoringu sportowego czy product placement. -- dodawał, krytykując Piotra Gawła, który także startuje w konkursie i w swoim wystąpieniu przed radą nadzorczą obiecywał dodatkowe 1 mld złotych w budżecie TVP, jakie miałby zdobyć w czasie całej kadencji nowego zarządu. CZYTAJ WIĘCEJ >>> Takie obietnice, zdaniem Piwowara, są kompletnie nierealne. 

- Gdyby TVP miała rocznie 2 mld złotych z abonamentu, moglibyśmy zrezygnować z nadawania reklam - mówił. 

Piwowar postulował doinwestowanie kanału TVP Sport i przekształcenie go w kanał "premium". - mówił. Ta inwestycja miałaby pochłonąć ok 30 mln złotych, kanał zacząłby zarabiać po 3 latach.

Innym pomysłem Piwowara jest też zamiana TVP HD w TVP Premium, czyli kanał filmowy. Piwowar wspominał też o powołaniu kanału edukacyjnego TVP Nauka, ale tylko pod warunkiem, że byłby on finansowany w 100 proc. przez środowiska biznesowe i naukowe. 

Wiceprezes mówił też o zmianach, jakie należy wprowadzić w oddziałach lokalnych. Mówił o profesjonalizacji biur reklamy, podnoszeniu jakości i zasięgów portali internetowych z informacjami z ośrodków, sprzedaży nieruchomości i zwiększeniu produkcji własnej, a także o specjalizacji programowej oddziałów, tak by tematyka produkcji się nie dublowała.
- podawał przykład. 

Wiceprezes stwierdził też, że należy zmienić zakres kompetencji członków zarządu. Na ten postulat zareagował prof. Tadeusz Kowalski. - pytał. Piwowar kluczył, a Kowalski dociskał. -

- tłumaczył przesłuchiwany kandydat.  

Potem dyskusja zeszła na sprawy finansowe, Kowalski wyliczał, że nowa ustawa, która zagwarantowałaby TVP stabilne finansowanie, może się pojawić najprędzej w 2017 roku. - - pytał Kowalski. Piwowar odpowiadał, że bez odpowiedniego finansowania TVP nie będzie stać na produkowanie dobrych jakościowo programów. 

- pytał Kowalski zarzucając Piwowarowi, że przedstawił swoje dokonania jako pasmo sukcesów. - - odpowiadał wiceprezes wyraźnie już zdenerwowany.

"Jestem człowiekiem mediów, nie polityki"

Taryfy ulgowej nie dostał również Marian Zalewski, który odpowiada w TVP m.in. za ośrodki regionalne, biuro prawne, Agencję Produkcji Telewizyjnej i Filmowej oraz nowe technologie. On wystąpił przed radą jako drugi. W swojej prezentacji mówił nie tylko o misji i wizji TVP, ale też o nowej strategii dla telewizji na najbliższe cztery lata. Zalewski przyniósł nawet wydrukowany dokument i pokazywał go radzie, za co później zganił go jeden z członków rady. -- mówił Kowalski, pytając Zalewskiego, czy został upoważniony przez zarząd do chwalenia się ich wspólnym dokumentem. Kowalski zwracał też uwagę, że rada nadzorcza nie zna zawartości tej strategii, więc przynoszenie jej na przesłuchanie jest tylko chwytem retorycznym.

Zanim jednak doszło do zadawania pytań, Zalewski w profesjonalnej prezentacji przekonywał, że mimo problemów finansowych udało mu się obronić tożsamość i samodzielność oddziałów regionalnych, a jednocześnie zredukować liczbę pracowników w terenie do 707 osób. Wiceprezes podkreślał też, że około stu osób z APTiF przeszło do Leasing Team. CZYTAJ WIĘCEJ >>> - zauważał.

Swoje wystąpienie poświęcił głównie nowym technologiom, chwalił się kanałami wirtualnymi na żądanie (m.in. TVP Żagle), testami streamingu 4K, Regionalnym Systemem Ostrzegania i telewizją hybrydową. Mówił o konieczności pracowania nad telewizją cyfrową drugiej generacji i rozwoju własnej platformy - iTVP Stream - która będzie konkurować z Iplą Polsatu i Playerem TVN-u. - mówił Zalewski.

Dobre wrażenie spójnego i profesjonalnego wystąpienia zostało jednak szybko zatarte, gdy pytania wiceprezesowi zaczęli zadawać członkowie rady. Ten kluczył, gubił wątek i ślizgał się po temacie.

- pytał wiceprzewodniczący rady Leszek Rowicki i cytował honorowe zobowiązanie członków zarządu, jakie podpisali na początku swojej kadencji wszyscy trzej prezesi. Jego zdaniem większość z tych zobowiązań nadal nie została wypełniona, choćby w przypadku struktury TVP, która nie została uproszczona.

- pytał Rowicki.

odpowiadał Zalewski. 

Bronił też modelu zarządu kolegialnego. Stwierdził, że taki model się w TVP sprawdza, bo pozwala na wymianę poglądów i doświadczenia między członkami. konkludował Rowicki. 

? - pytał z kolei Kowalski, nawiązując do politycznej kariery Zalewskiego, byłego podsekretarza w ministerstwie rolnictwa i członka PSL. - - dopowiadał Zalewski

"Nie potrzebujemy oficerów politycznych"

Jako ostatni późnym wieczorem wystąpił Juliusz Braun. Prezes TVP przypomniał na wstępie, że z członkami rady w czasie swojej kadencji spotykał się blisko 500 razy, dlatego nie będzie korzystał z wyrywkowych prezentacji. Nie tracił też czasu na streszczanie własnego CV. Powiedział, że swoim wystąpieniem chciałby przekonać nie tylko członków rady ale wszystkich zainteresowanych losem mediów publicznych, a także sygnatariuszy listu dotyczącego wyboru władz telewizji. CZYTAJ WIĘCEJ o proteście Obywateli Kultury przeciwko decyzji Rady Nadzorczej TVP >>>

Transmisję dla dziennikarzy z wystąpienia Brauna dwukrotnie przerywano (dziennikarze oglądali przesłuchanie w oddzielnym pokoju, rada zastrzegła sobie możliwość wyłączenia transmisji, gdy kandydaci będą poruszać tematy związane z tajemnicą spółki).

mówił Braun. 

- pytał Kowalski. - żartował Braun i tłumaczył, że TVP to zbyt duża struktura, aby prezes był jednocześnie redaktorem naczelnym w Warszawie, Zielonej Górze i TVP Kultura.

dowcipkowali z prezesem członkowie rady. Brauna potraktowali zdecydowanie łagodniej niż jego zastępców. Zanim jednak zaczęła się runda zadawania pytań, prezes zdążył się pochwalić m.in. udanym i bezkonfliktowym procesem cyfryzacji telewizji oraz serialami historycznymi, w tym nagrodą Orła dla "Czasu honoru" i nową produkcją o Eugeniuszu Bodo. Prezes nie omieszkał wymienić kilku nazwisk znanych aktorów i twórców filmowych, którzy pracowali przy produkcji seriali i filmów finansowanych przez TVP. 

- kontynuował Braun, wyliczając, że w pierwszym kwartale 2011 roku TVP1 wyemitowała 20,5 godziny dokumentu, a w analogicznym okresie tego roku aż 350 godzin. Jako sukces obecnych władz przedstawił m.in. podwojenie przychodów reklamowych kanałów tematycznych i czternastokrotny wzrost przychodów reklamowych z internetu. 

Krótko wspomniał też o restrukturyzacji zatrudnienia. Ale nie skupił się na ostrym konflikcie ze związkami zawodowymi, tylko na nowych programach motywacyjnych. - powiedział, wymieniając nowe programy talentowe dla pracowników w różnym wieku i karnety sportowe.

Zdradził, że w planach ma stworzenie kanału dla widzów po 50-tce. Jego zdaniem nie ma jednak miejsca na kanał dla młodzieży - - mówił. 

Braun podkreślał, że jest zwolennikiem opłaty audiowizualnej. -- mówił i przy okazji krytykował - podobnie jak Piwowar - obietnice Gawła.

Zapytany przez Rowickiego, dlaczego wcześniej nie wprowadził postulowanych zmian w strukturze TVP (chodzi m.in. o wprowadzenie tematycznych redakcji naczelnych, takich jak TAI czy redakcja sportowa) przypomniał, że sprawa była przedmiotem rozmów z radą nadzorczą i w związku z wątpliwościami ograniczono ten plan do pilotażu, którym było stworzenie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

W czasie przesłuchania Brauna padło jednak także kilka gorzkich słów. Kowalski pytał m.in. o TVP Info. - mówił, wspominając aferę wokół programów Tomasza Lisa i Jana Pospieszalskiego w czasie kampanii wyborczej CZYTAJ WIĘCEJ >>>

zaczął Braun. - dodawał Kowalski. - mówił Braun. Bronił też publicystyki, która - jak mówił - jest bardzo różna. - - mówił prezes telewizji. Wymienił program Karoliny Wigury i o. Zięby w TVP Kultura oraz "Świat się kręci" Agaty Młynarskiej, który określił jako sukces. - przekonywał. W odróżnieniu do pozostałych członków zarządu nie dał się wyprowadzić z równowagi, był zrelaksowany i pokój przesłuchań opuścił z uśmiechem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj