Jak czytamy, Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich wzywa rząd, by wstrzymał reformę, zakładającą bezpośrednie podporządkowanie mediów publicznych władzy. Apeluje też, by Rada Ministrów uszanowała ogólnie przyjęte wartości odnoszące się do publicznych nadawców, takie jak niezależność i bezstronność.

Organizacja w liście wyraża zaniepokojenie, że planowane radykalne zmiany w polskich mediach publicznych mogą doprowadzić do tego, że publiczni nadawcy będą faworyzować Prawo i Sprawiedliwość. Stowarzyszenie ocenia również, że działania rządu w tej sprawie są nadmiernie szybkie i mało przejrzyste.

W liście pojawia się też apel do ministrów Glińskiego i Czabańskiego o zorganizowanie publicznej debaty, jeszcze zanim przedstawione zostaną szczegóły planowanych reform.

Wcześniej z podobnym apelem wystąpiła Europejska Unia Nadawców, która wysłała pismo do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. EBU wskazała, że propozycje PiS odnośnie mediów publicznych mogą doprowadzić do ich upolitycznienia.

Wczoraj do Sejmu wpłynął projekt ustawy medialnej autorstwa posłów PiS. Zakłada on m.in., że kompetencje powoływania i odwoływania członków kierownictwa mediów publicznych przejdą z KRRiT na ministra skarbu, a sama Rada zostanie zmarginalizowana. Projekt, pozbawiony vacatio legis, przewiduje też m.in. wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków władz Telewizji Polskiej i Polskiego Radia z dniem wejścia w życie ustawy.

Według wstępnych doniesień, projekt miał trafić pod dzisiejsze obrady Sejmu, do tej pory nie ma jednak decyzji, czy zostanie on włączony do porządku obrad.

Druga część zapowiadanej reformy, przewidująca przekształcenie mediów publicznych w tzw. Media Narodowe i zmianę ich finansowania, będzie procedowania prawdopodobnie w styczniu.