- Porównywanie wprost wyników pomiaru telemetrycznego z wynikami badania CATI (sondaż telefoniczny - red.) jest metodologicznie niepoprawne, to elementarz każdego badacza i analityka - mówi nam Mateusz Galica z TNS Polska.

TVP wyemitowała we wtorkowych "Wiadomościach" materiał Klaudiusza Pobudzina podający w wątpliwość jakość pomiaru telemetrycznego Nielsena. 

Skonfrontowano wyniki oglądalności Wiadomości TVP z 9 maja z deklaracjami respondentów wyrażanymi w sondażu telefonicznym TNS Polska.

Z sondażu wynika, że „Wiadomości” oglądało 4,1 mln osób, natomiast średnia widownia poniedziałkowego serwisu informacyjnego Jedynki według Nielsena wyniosła 2,9 mln.

Dodatkowo autor materiału wypomniał prezes Nielsena, Elżbiecie Gorajewskiej pracę w PRL-owskim instytucie badawczym CBOS, gdzie robiła m.in. analizy o tym, jak spada w społeczeństwie krytyka ustroju socjalistycznego.

- Przypominamy, że porównywanie wprost wyników pomiaru telemetrycznego z wynikami badania CATI jest metodologicznie niepoprawne. Oba badania zostały przeprowadzone dwoma różnymi metodami, na różnych próbach - pisze TNS w oświadczeniu.

Przykro nam, że wynik naszego badania został użyty w materiale dyskredytującym personalnie Elżbietę Gorajewską, szefową Nielsen Audience Measurement. Nie mamy jednak wpływu na to, w jaki sposób klienci wykorzystują wyniki naszych badań. Po przekazaniu danych przez firmę badawczą wyniki stają się własnością klienta i od jego woli zależy, czy wykorzysta je jako pomoc w podejmowaniu decyzji biznesowych, czy w działaniach PR - czytamy w oświadczeniu.

Nielsen też zareagował na materiał "Wiadomości" oświadczeniem.

Elżbieta Gorajewska o sporze z TVP mówiła w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej":

To nie pierwsza tego rodzaju dyskusja, mamy ich za sobą sporo. I to zarówno ze strony telewizji publicznej, jak i stacji komercyjnych. Warto jednak dodać, że ataki pod adresem badań podważają zaufanie do sposobu ich prowadzenia, a ono i tak nie jest wysokie. Ludzie powinni ufać badaczom po to, aby byli skłonni dzielić się z nami swoimi prawdziwymi opiniami. Tylko wtedy badania mają sens.