Dzika zawiść Carli Bruni
Nie będzie balu u prezydenta. Wszystko przez tę Carlę Bruni. Nie chciało jej się ruszyć do dalekiej, zimnej Polski, to przekonała męża, by dał sobie spokój z balowaniem (a może była po prostu pełna obaw, czy nie zauroczy Nicolasa Sarcozy’ego Maryla Rodowicz?). Pies z nią tańcował! - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
- Berlusconi na widelcu Carli Bruni
- Rząd odwołuje organizatora balu u prezydenta
- Francja naśmiewa się z prezydenckiej pary
- Prezydent nie zaprosił premiera na bal
- Przyjadą do Wałęsy, a nie do Kaczyńskiego
- Merkel nie przyjedzie, ale zapuka Tusk
- Tusk: Jestem mało balowy
- Tylko 20 prezydentów przyjedzie na bal
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
A propos - dumny pan suki Saby ogłosił, że stał się Dornem na Wychodźstwie. Koledzy z Prawa i Sprawiedliwości nie mogli znieść kampanii deflamacyjnej prowadzonej przez posła Dorna wobec tego zasłużonego ugrupowania.
Istotny udział w kampanii deklamacyjno-deflamacyjnej wziął również, jak pamiętamy, pan prezydent Aleksander Kwaśniewski. Prezydent posunął się w swych deflamacjach tak daleko, że wydał Sabie komendę, by nie szła tą (?) drogą. Ostatni występ w programie Tomasza Lisa wskazuje jasno, że Aleksandra Kwaśniewskiego wciąż dręczą związane z tym wyrzuty sumienia, które nieodmiennie topi w lekarstwach.
A skoro już o lekarstwach mowa, to nauczyciele dostaną największą podwyżkę od dziesięciu lat. Będę dzięki niej w stanie kupić pieskowi znacznie lepszą karmę. Jeszcze dziesięć takich podwyżek i stać nas będzie nawet na efektowną fototapetę z Carlą Bruni.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!