Saryusz-Wolski: Nikt nie zostanie sam
Nikt nie jest pozostawiony samemu sobie, żeby negocjować z Moskwą, jak to kiedyś bywało - mówi DZIENNIKOWI o kryzysie gazowym Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, i zapowiada na czwartek wysłuchanie obu stron sporu.
- Czy zabraknie gazu w naszych domach?
- Szantaż - tak się negocjuje na Wschodzie
- Do nas też nie płynie gaz z Ukrainy
- Szef BBN: Rosja szantażuje Unię Europejską
- Rosja odcięła gaz części Europy
- Prezydent: Unia jest za miękka wobec Rosji
- Saryusz-Wolski: Polska musi się dostosować
- Rosja udławi się tym gazem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości, czy kryzys gazowy dotknie Unii, to od dzisiejszego poranka już ich mieć nie może. Wstrzymanie dostaw dotknęło Grecję, Bułgarię, Węgry, Austrię. Dotknęło też państw, przez które biegnie tranzyt do Unii, wreszcie dotknęło Ukrainy - partnera uprzywilejowanego Wspólnoty Europejskiej. Z tych wszystkich powodów Unia niejako z urzędu musi być zainteresowana rozwiązaniem konfliktu.
Co prawda prezydencja czeska zdystansowała się od roli mediacyjnej, ale Parlament Europejski zdecydował się podjąć coś na kształt mediacji. Rząd rosyjski zwrócił się do nas z propozycją wysłuchania, które odbędzie się we czwartek o godz. 11 na posiedzeniu unijnej Komisji Spraw Zagranicznych. Gościć będziemy szefa komisji spraw zagranicznych albo europejskich Dumy i Aleksieja Millera, szefa Gazpromu. Zdecydowaliśmy się również - dla zachowania bezstronności i uzyskania pełnego oglądu - zaprosić przedstawicieli parlamentu Ukrainy i szefa Naftohazu.
Oznacza to, że Unia Europejska reaguje na redukcję dostaw gazu dla krajów członkowskich. Nikt nie jest pozostawiony samemu sobie, żeby negocjować z Moskwą, jak to kiedyś bywało. Oczywiście pozostaje pytanie o szybkość i skuteczność unijnych działań. Fakt, że Gazprom wbrew porozumieniu z Kijowem skokowo podniósł ceny gazu dla Ukrainy, dowodzi, że w tym sporze chodzi o coś więcej niż o energię i o ceny - chodzi o politykę. W tej sytuacji jedynym wyjściem jest wspólny głos Unii i łączne negocjowanie warunków dostaw dla krajów członkowskich, a także ujęcie się za wschodnimi sąsiadami, którzy zostali postawieni w sytuacji szantażu energetycznego.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!