Trzeba być rzeczywiście wielkim optymistą, żeby znaleźć dobre strony w rządach PiS-u. Można po kolei skomentować trzy resorty i trzy panie z PiS, które wystapily w nowym spocie reklamowym partii. Jeśli chodzi pozyskiwanie funduszy unijnych przez minister Gęsicką, to skończyło się na tym, że oszukała samorządy i manipulowała statystykami. Na liście podstawowej zaprogramowano kilka ładnych miliardów. Przyjęto za dużo wniosków mamiąc, oszukując samorządy i organizacje, które je składały. Trzeba było zrobić wszystko od początku.

Minister Bieńkowska musiała przejść drogę przez mękę, żeby rzeczywiście to wszystko odrzucić i rzetelnie, uczciwie wszystkim pokazać, ile mamy pieniędzy. Później musiała jeszcze raz rozpocząć procedurę, żeby wnioski miały charakter nie polityczny, tylko merytoryczny. Pani minister Gęsicka przyjmowała jak leci wszystkie wnioski, bo była kampania wyborcza.

Jeśli chodzi o Aleksandrę Natalii-Świat, to Prawo i Sprawiedliwość teoretycznie mówiło, że obniży podatki, ale nikt nigdy nie wiedział, czego się po nich można spodziewać następnego dnia. My mówiliśmy o ciągłym obniżaniu podatków i gdybyśmy byli wtedy u władzy, zrobilibyśmy to wcześniej. Była koniunktura do tego, a mimo dekoniunktury, która jest w tej chwili i trwającego kryzysu, dotrzymaliśmy słowa i obniżyliśmy podatki. Kto zaczął mówić pierwszy? I kto to zrobił? Opozycja dużo mówila, ale nic nie zrobiła w tej materii.

Jeśli chodzi o zmniejszenie bezrobocia, którym chwali się Joanna Kluzik-Rostkowska, to PiS nic w tej materii nie zrobiło. Na szczęście niezależna polska gospodarka rozwijała się dobrze w dobrym otoczeniu i tak na prawdę PiS aż tak mocno jej nie przeszkadzało.

Jaka będzie reakcja PO? My na pewno nie będziemy się ścigać na spoty. Mamy ważniejsze rzeczy do zrobienia i dużo poważniejsze. Niech kręcą filmy - taka rola opozycji.