Zmarnowano szansę, jaką dały częściowo wolne wybory 4 czerwca 1989 roku - to opinia szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka. Polityk podkreśla w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że tego dnia Polacy odrzucili komunizm. Warto jednak pamiętać o późniejszych wydarzeniach. Dodaje, że Okrągły Stół był tylko jednym z etapów dochodzenia do wolności. A tymczasem stał się podstawą III RP i na tym polegał błąd.

W ocenie Mariusza Błaszczaka, w 1989 roku należało zerwać z kontraktem i w momencie upadku muru berlińskiego oraz rozpadu Związku Radzieckiego przeprowadzić całkowicie wolne wybory. Jak mówi, dziś mamy tego konsekwencje - przez wiele lat Polską rządzili postkomuniści, a były aparat jest beneficjentem zmian.

24 lata temu odbyły się pierwsze w powojennej historii Polski częściowo wolne wybory do Sejmu oraz całkowicie wolne do przywróconego Senatu. Komuniści ponieśli klęskę. Opozycja zdobyła 99 miejsc w Senacie i 161 w Sejmie, czyli maksymalną liczbę na jaką zgodziły się wcześniej władze.