Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że Rosja cały czas zastanawia się nad wprowadzeniem takich ograniczeń. Zapowiedział też wprowadzenie zakazu tranzytu dla samolotów ukraińskich.

Redaktor naczelny Skrzydlatej Polski Grzegorz Sobczak uważa, że skutkiem ograniczeń mogą być droższe bilety i dłuższy czas lotu. Ekspert zwraca uwagę, że korytarz nad Syberią jest najkrótszą drogą do takich krajów jak Japonia, Korea, czy Chiny. Dla europejskich przewoźników takich jak KLM, czy Air France, może to być duży cios finansowy. Jednocześnie zyskają na tym przewoźnicy azjatyccy, których rosyjski zakaz nie obejmie. 

Dziś Rosja każe sobie płacić za każdy przelot nad Syberią. Rocznie zyski sięgają kilkuset milionów dolarów. Grzegorz Sobczak uważa jednak, że Rosja nie będzie się kierować rachunkiem ekonomicznym. Ewentualne straty mogą zostać pokryte z budżetu lub z innych dochodów. W najgorszym razie instytucje, które czerpią dochody z tranzytu, będą musiały ograniczyć swoje wydatki. Ekspert zaznaczył, że zakaz byłby manifestacją polityczną. 

Na ewentualnych ograniczeniach mogą też stracić Polskie Linie Lotnicze LOT. Przewoźnik utrzymuje stałe połączenie z Warszawy do Pekinu. Przedstawiciele linii mówią jednak nieoficjalnie, że na razie nie mają żadnych sygnałów, by w najbliższym czasie doszło do ograniczenia lotów nad Syberią. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosja odpowiada na sankcje! Oto LISTA produktów i krajów. Zablokują też lotu z UE? >>>