Józef Oleksy był szefem rządu w latach 1995-1996. Ustąpił ze stanowiska po oskarżeniu o działalność szpiegowską na rzecz Rosji pod pseudonimem "Olin".

Lech Wałęsa mówi, że był umówiony z Józefem Oleksym i podczas tego spotkania "chciał oczyścić tamtą agenturalną sprawę z dzisiejszej perspektywy". Były prezydent złamał jednak nogę i do rozmowy nie doszło.

- Ja go przepraszam za tamtą akcję, nie miałem wyboru - powiedział Wałęsa. Jak tłumaczy, prawo nakazywało, by osoby, "które dowiedzą się o takiej sprawie, przekazywały ją dalej". - Dzisiaj, kiedy patrzę na tę sprawę, dochodzę do wniosku, że jednak nie był agentem sowieckim, natomiast był gadułą, dlatego Rosjanie traktowali go jako źródło - powiedział Wałęsa. 

Sąd lustracyjny stwierdził, że w latach 1970-1978 był tajnym współpracownikiem wojskowego Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego.  W 2004 roku pełnił funkcję wicepremiera oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Leszka Millera. Przez wiele lat był posłem na Sejm.  Od kilku lat walczył z nowotworem.

CZYTAJ TEŻ: Oleksy: Na moim pogrzebie mnie być ckliwo >>>