Lech Wałęsa przekonuje, że jego czas się kończy. Jak zaznacza w rozmowie z "Newsweekiem" ma już 72
lata, a widmo końca nawiedza go coraz częściej.
Śmierci się nie boi, jest nawet ciekawy tego, co znajduje się po drugiej stronie. Czuje jednak - jak deklaruje - coraz większą potrzebę uporządkowania swojego życia i przekazania prawdy o tym, co za tego życia się wydarzyło.
- mówi Lech Wałęsa w rozmowie z "Newsweekiem". Dopytywany przy tym, czy nie czuje się osoba przegrana, zaprzecza.
- dodaje.
Jego największą przegraną jest z kolei nieprzekazanie dzieciom wartości i wiedzy o własnym życiu.
Ale Lech Wałęsa narzeka także na rodzinę, po tym jak żona opublikowała książkę o ich życiu prywatnym. - - przekonuje.
Wałęsa deklaruje także, że boi się tylko Pana Boga i "swojej żony, trochę".
- kwituje.
CZYTAJ TEŻ: Wałęsa chce wyjaśnień od Sikorskiego: Tam gdzie pada pytanie, musi być odpowiedź >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Powiązane
Zobacz
|