Marszałka nie obchodzą rodziny (...) Najważniejszy jest on. Nieważni są ci, którzy martwią się o swoich najbliższych - pisze Olejnik w "Gazecie Wyborczej". - Pan marszałek zapomniał też o tym, że przegrał prawybory w PO i tym samym nie został prezydentem w 2010 r., ale to nie przeszkodziło mu, by publicznie prawie ogłosić żałobę narodową - dodaje.

Olejnik przypomina, że tragedia to nie konkurs na to, kto wie więcej i kto szybciej sprzeda informacje mediom. Wyrzuca Sikorskiemu, że gdy wyszło na jaw, że w zamachu zginęło 2 a nie 7 Polaków, nawet nie przeprosił. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna strofuje Sikorskiego. Skąd miał informacje o ofiarach? >>>>