Monika Olejnik na swoim profilu na Facebooku zamieściła zdjęcie, na którym prezentuje swoją nową stylizację. Fotografię dziennikarka podpisała takim komentarzem:
Post Olejnik jest nawiązaniem do szumu, jaki wywołał w sieci Jarosław Kuźniar. Wszystko zaczęło się od wywiadu, którego dziennikarz udzielił tygodnikowi "Grazia". Opowiadając o pasji do podróżowania, zdradził swój pomysł na dalekie wyprawy z dzieckiem. By zaoszczędzić na sprzętach, Kuźniar wraz z żoną stosują dość kontrowersyjny patent:
Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało. - wyznał z rozbrajającą szczerością gwiazdor TVN24.
Ta wypowiedź była początkiem prawdziwej burzy oznaczonej tagiem #sekretykuźniara, jaka rozpętała się na Twitterze. Akcję szyderczych twittów rozpoczął Adrian Biernacki, który na swoim profilu zamieścił kilka wpisów, bezlitośnie wyśmiewających podróżnicze patenty dziennikarza TVN24.
"W KFC kupowałem zawsze dla rodziny jedną colę. Potem korzystaliśmy z darmowej dolewki" #sekretyKuzniara
— Adrian Biernacki (@A_Biernacki) marzec 20, 2015
"By zaoszczędzić zużycie prądu weekendy często spędzamy z rodziną w MediaMarkt, oglądając telewizję". #sekretyKuźniara
— Adrian Biernacki (@A_Biernacki) marzec 20, 2015
Zabawę błyskawicznie podchwycili inni twitterowicze, a akcja w ciągu dobry zebrała około dwóch tysięcy wpisów z tagiem #sekretyKuźniara. Do akcji ochoczo dołączyli prawicowi publicyści, między innymi Rafał Ziemkiewicz:
Na śniadanie w hotelu nie zapomnij wziąć reklamówki i zrób sobie kanapki na cały dzień ze szwedzkiego bufetu #sekretyKuźniara
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) marzec 20, 2015
Samuel Pereira zaś wytknął Kuźniarowi fakt, iż jeszcze kilka miesięcy temu, sam krytykował Polaków za ich zachowania w podróży
Pełna zgoda z @jarekkuzniar. Buty zdejmuje się dopiero oddając je w Walmarcie pic.twitter.com/4RmBUAk51P
— Samuel Pereira (@Samueljrp) marzec 20, 2015
Sam Jarosław Kuźniar przebywa obecnie na Syberii, gdzie udał się z pierwszą wyprawą swojego biura podróży. Internetowa wrzawa nie uszła jednak jego uwadze. W odpowiedzi na jeden z artykułów, krytykujących jego sposób na podróżowanie, napisał:
Następnie zaś na swojej stronie internetowej zamieścił zdjęcie z kolei transsyberyjskiej z komentarzem: