Jego zdaniem przez większości z naszych polityków to referendum było traktowane - jak się wyraził - jak "ciąża niechciana". Z powodu ich negatywnego nastawienia, głosowania nie poprzedziła społeczna dyskusja - stwierdził ekspert. Przekonywał też, że pytanie o jednomandatowe okręgi wyborcze zasługiwało na poważne potraktowanie.

Według cząstkowych danych Państwowej Komisji Wyborczej frekwencja wyniosła 7,48%. Dane dotyczą 32 z 51 okręgów. Żeby referendum było ważne, frekwencja musi wynieść ponad 50 procent. Szacuje się, że wczorajsze głosowanie będzie kosztowało 100 milionów złotych.
PKW podała też dane dotyczące odpowiedzi na konkretne pytania. Za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu opowiedziało się 79,88% głosujących, za utrzymaniem obecnego systemu finansowania partii politycznych - 16,44%, a za rozstrzyganiem wątpliwości podatkowych na rzecz podatnika - 94,22%.