Zdaniem prof. Dudka wicepremier Gowin ma ograniczone pole manewru.

Tam, skąd wyszedł - czyli z PO - wrócić raczej nie może. Wyjście z koalicji z PiS oznaczałoby z kolei to, że Gowin nie znalazłby się w kolejnym parlamencie - mówi politolog w rozmowie w "Super Expressem".

W świadomości społecznej jego partia - Polska Razem - w ogóle nie istnieje, bo zlała się, podobnie zresztą jak Solidarna Polska Ziobry, z PiS. Jeśli dalej będzie prezentował podobną strategię kontestowania polityki rządu, musi się liczyć z tym, że w pewnym momencie zostanie z prawicowej koalicji rządzącej usunięty jako polityk przeszkadzający rządowi w osiąganiu spójności - dodał prof. Dudek.

PiS musiałby się w takiej sytuacji liczyć z utratą sejmowej większości?

Umówmy się, że jest grupa parlamentarzystów Kukiz'15, która odpowiednio zachęcona przez PiS, mogłaby z łatwością wypełnić tę kilkuosobową lukę, powstałą po ewentualnym odejściu ludzi Gowina - ocenił politolog.

Powiedzmy sobie szczerze, że ustawa o aptekach nie jest z punktu widzenia prezesa Kaczyńskiego jakąś fundamentalną sprawą, więc tu Gowin może sobie pozwolić na kontestowanie decyzji PiS. Natomiast jeśli zdecydowałby się na podważanie decyzji w sprawie ważnej dla prezesa PiS, może się spotkać z ripostą, z jaką spotkała się niedawno minister Streżyńska, a później mogą być dalej idące konsekwencje - ze wspomnianym wyrzuceniem z rządu włącznie - skomentował prof. Dudek.