Słowik: Jak uzdrowić służbę zdrowia, czyli proste recepty i trudne decyzje

| Aktualizacja:

W politycznym zgiełku większość zapomina o tym, co jest najważniejsze: czyli poszukaniu odpowiedzi na pytanie, co należy zrobić, aby było lepiej, niż jest. Odpowiedzią wcale nie jest głos rządu, że "dyrektorzy powinni lepiej panować nad finansami i załogą szpitala", ani opozycji, że "wszystko to wina Radziwiłła". A zarazem recepta wcale nie jest skomplikowana.

wróć do artykułu
  • ~l
    (2018-01-04 11:58)
    Dosyc tych POdwyzek dla lekarzy toz to wor bez dna!POdwyzki ,ale dla pielegniarek i calego personelu medycznego oprocz lekarzy.
  • ~bocian
    (2018-01-07 18:23)
    Zdaeje się, że jest Pan młodym człowiekiem, więc trochę wyjaśnień. Obecny problem niedoboru lekarzy wygenerował w latach 90-tych Pan Wicepremier Balcerowicz, który przygotował tzw. Zieloną Księgę i epatował Polskę problemem nadmiaru lekarzy ograniczając ich kształcenie.Rząd PO/PSL już miał świadomość tego problemu i usiłował przyspieszyć kształcenie, bardzo zwiększając liczbę rezydentur, wprowadzając tzw. modułowy tryb uzyskiwania specjalizacji oraz likwidując staż podyplomowy (to ostatnie było moim zdaniem błędne i słusznie min. Radziwiłł to odkręca). Efekty będą ale dopiero za kilka lat. Natomiast, szansa na lekarzy z zagranicy jest niewielka. Tam po pierwsze nie ma rezerw kadrowych, poza tym wykształcenie jest gorsze, a poza tym adaptacja do pracy w polskim systemie to parę lat. Wreszcie, choremu nie chodzi o to, aby go przyjął facet w białym kitlu i pokiwał głową tylko aby lekarz rozwiązał jego problem, a to się bez solidnego wykształcenia nie stanie.

Może zainteresować Cię też: