Tych przerażających danych nie wolno lekceważyć. Choćby dlatego, że - jak skrupulatnie wyliczyli naukowcy - nieleczony ból kosztuje państwa europejskie 34 miliardy euro rocznie. I dlatego nadszedł czas, by w walkę z bólem włączyło się Ministerstwo Zdrowia.

Na początek wystarczy kampania medialna przekonująca i pacjentów, i lekarzy, że każdy ból da się uśmierzyć. I że warto to robić nawet w przypadku tak powszechnie lekceważonej migreny czy "zwykłego" bólu pleców.

Ale ministerstwo powinno również zadbać, by cierpiący pacjenci mieli dostęp do wszelkich sposobów leczenia, także tych najnowocześniejszych jak znieczulenie regionalne, które błyskawicznie likwiduje każdy ból. I ostatni postulat: wszystkie leki stosowane w terapii bólu powinny być w Polsce refundowane. I to nie tylko tam, gdzie w grę wchodzi nowotwór. Bo w XXI wieku nieleczona migrena czy "zwykły" ból pleców to...najzwyklejszy wstyd.