Barbara Kasprzycka: "Antykorupcyjna koalicja organizacji pozarządowych" postawiła rządowi zarzuty z powodu opieszałości w zwalczaniu korupcji. Na czym polegają te najważniejsze?

Grażyna Kopińska*: My nie stawiamy żadnych zarzutów. Wydaliśmy po prostu oświadczenie zawierające naszą ocenę działań podejmowanych przez rok rządu PO-PSL.

Ale nie co dzień wydajecie takie oświadczenie.

Wydajemy je raz na kilka miesięcy. "Koalicja" przed każdymi wyborami zbiera obietnice poszczególnych komitetów wyborczych w sprawie przeciwdziałania korupcji. W rocznicę wyborów co roku sprawdzamy, co w rzeczywistości zrobiono. W międzyczasie co kilka miesięcy wydajemy na temat walki z korupcją oświadczenia. Teraz minął już ponad rok tego rządu i uznaliśmy, że złożone obietnice nie są wypełniane.

Na przykład?

PO podczas kampanii wyborczej obiecywała, że położy nacisk na prewencję antykorupcyjną. Po 14 miesiącach rząd nie przedstawił żadnej spójnej koncepcji przeciwdziałania korupcji.

Bo nie chce czy nie potrafi?

Nie wiem, nie umiem ocenić intencji. Możemy tylko stwierdzić, że pomimo obietnic koncepcja prewencji nie powstała. I obawiamy się, że już nie powstanie.

Czy to jest krytyka pod adresem minister Julii Pitery? Powinien ją ktoś zastąpić?

To jest krytyka pod adresem rządu. Nie wypowiadamy się, czy zmieniona powinna zostać minister Pitera, minister Kamiński czy premier Tusk. Poza tym zwracam uwagę, że oficjalny tytuł minister Pitery to "pełnomocnik rządu do spraw opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych". Nic tu nie ma na temat korupcji. Nadużycia mogą być różnego typu. Jest nam więc przykro, gdy media sprowadzają nasze oświadczenie do walki z minister Piterą.

W tytule pani minister jest jednak "opracowanie programu".

Właśnie. Dlatego chcielibyśmy taki program poznać, bo jednym z nadużyć jest korupcja.

Czy w sprawie zwalczania korupcji rząd PO różni się na korzyść od rządu PiS?

Rok to jednak zbyt krótko, żeby porównywać działania jednego i drugiego rządu. Musiałoby upłynąć kilka lat. Nie chcemy wdawać się w takie oceny, zwracamy jedynie uwagę na to, czego mimo obietnic nie zrobiono: nie ma koncepcji przeciwdziałania korupcji, nie ma projektu nowelizacji ustawy antykorupcyjnej, informacje o zapowiadanej tarczy antykorupcyjnej są bardzo skąpe i wciąż nie wiemy, co się za tym hasłem kryje. Ustawy o służbie cywilnej i o pracownikach samorządowych zmieniono w sposób absolutnie niewystarczający, żeby móc mówić o przywróceniu Służby Cywilnej.

Kto za to odpowiada?

Rząd.

Nie da się wskazać osoby odpowiedzialnej?

Na tym między innymi polega problem, że do tej pory nie wiemy w sposób jasny i bezsporny, kto w rządzie odpowiada za przeciwdziałanie korupcji.

* Grażyna Kopińska - szefowa programu "Stop korupcji" Fundacji Batorego