Rząd chce ocenzurować internet
Jak likwidować, to na całego. Rząd przy okazji reformy rynku hazardowego, w tym gier w internecie, chce wprowadzić trochę więcej zakazów. Jak ustalił "Dziennik Gazeta Prawna", ma powstać cała lista domen, które dostawcy będą musieli blokować. Mowa już nie tylko o e-hazardzie, ale o pedofilii czy spamie.
- Zbadają aferę hazardową. Jest komisja
- BOR chroni Kapicę i Boniego. Przez hazard
- Tusk musi się wyspowiadać przed komisją
- Ekspresowe prace nad delegalizacją hazardu
- Aferę hazardową zbadają tak, jak chce PO
- Afera hazardowa wcale Tuskowi nie szkodzi
- Tusk porozmawia z posłami o hazardzie
- Są kandydaci do hazardowej komisji śledczej
- Ministerstwo: TVN łamie ustawę hazardową
- Tusk chce wyrzucić pedofilów z internetu
- Tak zarabiają porywacze sieciowych domen
- Celnicy wyśledzą cię w internecie
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -28°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pomysł narodził się podczas prac nad nową ustawą hazardową. Realnych kształtów nabrał podczas serii spotkań ekspertów z policji i MSWIA w ministerstwie finansów, które pilotuje prace nad tym projektem.
"Chcemy wprowadzenia nowego artykułu do prawa telekomunikacyjnego, roboczo to art. 170a" - ujawnia nam urzędnik z MSWiA. Według tego zapisu wszyscy dostawcy internetu mieliby obowiązek blokować strony z "niebezpieczną" zawartością. "Czarną listą" zarządzałby i aktualizował ją Urząd Komunikacji Elektronicznej. Konkretne adresy będzie wskazywać sam UKE, ale także policja, służby specjalne czy urzędnicy Ministerstwa Finansów.
Jak na ten pomysł reagują sami dostawcy? "Dostosujemy się do wymagań ustawodawcy. Technicznie jest to wykonalne" - wyjaśnia Lidia Stępińska-Ustasiak z telewizji UPC. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nawet najwięksi dostawcy internetu już dziś blokują dostęp do niektórych witryn, choć czynią to na własne ryzyko. W ten sposób chcą chronić internautów np. przed witrynami oszukańczo namawiającymi ich do udziału w konkursach SMS-owych wystawiających później gigantyczne rachunki.
>> Czytaj więcej w piątkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!