Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Rostowski nie wiedział, co robi Kapica

2010-01-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Minister finansów Jacek Rostowski nie wiedział, że jego zastępca Jacek Kapica już od 3 sierpnia 2009 roku pracował nad nową, niekorzystną dla branży hazardowej ustawą o grach i zakładach wzajemnych. Przed sejmową komisją śledczą zeznał, że ani Kapica ani premier nie informowali go o tym.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Niewiedza ministra finansów - gospodarza ustawy hazardowej - wzbudziła zdziwienie członków komisji. "Panie ministrze, pan premier panu nie ufa?" - pytała Beta Kempa z PiS. "To jest pytanie do pana premiera" - odpowiedział wyraźnie skonfundowany minister.

Większość pytań zadawanych mu przez śledczych z opozycji dotyczyła okoliczności, w jakich latem 2009 roku rozpoczęto prace nad nową ustawą. Rostowski o tym, że ustawę trzeba pisać od początku dowiedział się dopiero 26 sierpnia od premiera. Jednak nawet wówczas nie usłyszał, że takie polecenie od premiera przekazał Kapicy minister Michał Boni już 3 sierpnia. Decyzja o pisaniu nowego projektu miała zapaść w trakcie spotkania Donalda Tuska z Bonim i wiceminister Elżbietą Suchocką-Roguską 30 lipca 2009 roku.

Nielogiczne kalendarium

Gdy tuż po wybuchu afery hazardowej Michał Boni prezentował w Sejmie informację rządu na temat prac legislacyjnych nad ustawą hazardową, ujawnił nieznany wcześniej fakt spotkania z 30 lipca. "Dyskusja dotyczyła konkretnych prac nad budżetem, ale również wniosku, jaki zgłosił pan premier, aby w trybie pilnym, wobec przedłużającej się pracy nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych, podjąć działania, by przygotować szybko nową ustawę" - mówił Boni.

Trzy dni później, jak zeznał we wtorek Kapica, Boni zadzwonił do niego. Kapica był wówczas na urlopie. Szef doradców premiera zlecił mu opracowanie założeń nowej ustawy. Sprawa najwyraźniej była pilna, bo Kapica zabrał się do pracy jeszcze tego samego dnia. Pocztą wewnętrzną przez izbę celną w Szczecinie dostał z ministerstwa niezbędne dokumenty. Skąd ten pośpiech? Nie wiadomo. Bo dopiero 14 sierpnia w gabinecie premiera pojawił się szef CBA Mariusz Kamiński i poinformował Donalda Tuska o podejrzeniach o nielegalny lobbing wysokich rangą polityków PO wokół ustawy hazardowej. Z notatek sporządzonych po ich rozmowie zarówno przez Kamińskiego, jak i uczestniczącego w niej ministra Jacka Cichockiego wynika, że premier nie poinformował szefa CBA o tym, że ustawa, której losy tak interesują służby, trafiła do kosza dwa tygodnie wcześniej. I że Boni z Kapicą pracują nad absolutnie nowym projektem, ewidentnie niekorzystnym dla branży hazardowej.

czytaj dalej

Marcin Graczyk
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «