Rostowski nie wiedział, co robi Kapica
Minister finansów Jacek Rostowski nie wiedział, że jego zastępca Jacek Kapica już od 3 sierpnia 2009 roku pracował nad nową, niekorzystną dla branży hazardowej ustawą o grach i zakładach wzajemnych. Przed sejmową komisją śledczą zeznał, że ani Kapica ani premier nie informowali go o tym.
- Rostowski poucza cały świat
- Nie przesłuchają Drzewieckiego. Boli go gardło
- Lech domaga się odszkodowania od rządu
- Tusk zdecydował, kiedy będzie zeznawał
- Rostowski obciąża Drzewieckiego
- Kapica ujawnia notkę z rozmów ze Zbychem
- Niesiołowski chce, by Chlebowski wrócił
- Tusk sam zdecyduje, kiedy zeznawać
- Kapica zapewnia, że nie uległ monopoliście
- Chlebowski się tłumaczy: Przeżyłem szok
- Gilowska do posła PO: Nie jest pan księdzem
- Chlebowski: Będę spokojny i opanowany
- Oto najlepszy minister finansów na świecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niewiedza ministra finansów - gospodarza ustawy hazardowej - wzbudziła zdziwienie członków komisji. "Panie ministrze, pan premier panu nie ufa?" - pytała Beta Kempa z PiS. "To jest pytanie do pana premiera" - odpowiedział wyraźnie skonfundowany minister.
Większość pytań zadawanych mu przez śledczych z opozycji dotyczyła okoliczności, w jakich latem 2009 roku rozpoczęto prace nad nową ustawą. Rostowski o tym, że ustawę trzeba pisać od początku dowiedział się dopiero 26 sierpnia od premiera. Jednak nawet wówczas nie usłyszał, że takie polecenie od premiera przekazał Kapicy minister Michał Boni już 3 sierpnia. Decyzja o pisaniu nowego projektu miała zapaść w trakcie spotkania Donalda Tuska z Bonim i wiceminister Elżbietą Suchocką-Roguską 30 lipca 2009 roku.
Nielogiczne kalendarium
Gdy tuż po wybuchu afery hazardowej Michał Boni prezentował w Sejmie informację rządu na temat prac legislacyjnych nad ustawą hazardową, ujawnił nieznany wcześniej fakt spotkania z 30 lipca. "Dyskusja dotyczyła konkretnych prac nad budżetem, ale również wniosku, jaki zgłosił pan premier, aby w trybie pilnym, wobec przedłużającej się pracy nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych, podjąć działania, by przygotować szybko nową ustawę" - mówił Boni.
Trzy dni później, jak zeznał we wtorek Kapica, Boni zadzwonił do niego. Kapica był wówczas na urlopie. Szef doradców premiera zlecił mu opracowanie założeń nowej ustawy. Sprawa najwyraźniej była pilna, bo Kapica zabrał się do pracy jeszcze tego samego dnia. Pocztą wewnętrzną przez izbę celną w Szczecinie dostał z ministerstwa niezbędne dokumenty. Skąd ten pośpiech? Nie wiadomo. Bo dopiero 14 sierpnia w gabinecie premiera pojawił się szef CBA Mariusz Kamiński i poinformował Donalda Tuska o podejrzeniach o nielegalny lobbing wysokich rangą polityków PO wokół ustawy hazardowej. Z notatek sporządzonych po ich rozmowie zarówno przez Kamińskiego, jak i uczestniczącego w niej ministra Jacka Cichockiego wynika, że premier nie poinformował szefa CBA o tym, że ustawa, której losy tak interesują służby, trafiła do kosza dwa tygodnie wcześniej. I że Boni z Kapicą pracują nad absolutnie nowym projektem, ewidentnie niekorzystnym dla branży hazardowej.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!