Były szef CBA Mariusz Kamiński będzie się spowiadał przed hazardową komisją śledczą. Ale zaplanowano też zeznania Jacka Cichockiego, odpowiedzialnego za służby specjalne w kancelarii premiera. Choć nie będzie to konfrontacja, obaj będą pytani o to samo spotkanie u Donalda Tuska.

"To bardzo ważne przesłuchania, niektórzy uważają, że jedne z najważniejszych" – zapowiadał już wczoraj szef komisji Mirosław Sekuła z PO. Śledczy będą pytać między innymi o rozbieżności między notatkami sporządzonymi przez Kamińskiego i Cichockiego.

Chodzi o przebieg spotkania w gabinecie Donalda Tuska, na którym szef CBA poinformował premiera o nielegalnych działaniach wokół ustawy hazardowej. Kamiński będzie pewnie też relacjonował szczegóły akcji prowadzonej przez funkcjonariuszy jego biura. Te zeznania będzie jednak składał na zamkniętej dla mediów części posiedzenia.

W ciągu najbliższych dni zeznawać mają także Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki. "Rozpoczyna się strategiczny okres prac komisji. Będziemy rozmawiać z głównymi bohaterami tej afery. Pytań jest bardzo dużo" – zapowiada Bartosz Arłukowicz, wiceszef komisji.

Na dzisiejszym posiedzeniu zapadnie też decyzja o zweryfikowaniu listy świadków. Komisja zrezygnuje z przesłuchania byłej szefowej sejmowej komisji finansów Aleksandry Natalli-Świat, byłego posła SLD Mieczysława Czerniawskiego i byłego urzędnika kancelarii premiera Artura Klucznego. Posłowie uznali, że nie mają do nich żadnych merytorycznych pytań. Podobną decyzję już w zeszłym tygodniu podjęto wobec dwóch innych osób.