"Mam bardzo wiele informacji na temat tego, co obecnie dzieje się w CBA. W tej chwili jesteśmy na etapie rozstrzeliwania, mówiąc w cudzysłowie, kadry kierowniczej tej instytucji" - Mariusz Kamińśki stawiał zarzuty w programie "Wildstein przedstawia" w TVP1.

Według byłego szefa CBA, "dzieją się rzeczy niebywałe. Moi najbliżsi współpracownicy po pierwsze są odwoływani z funkcji, są poddawani badaniom wariograficznym, niemalże codziennie trwają przesłuchania". Kamiński dodał, że są wobec nich wszczynane postępowania dyscyplinarne.

Pytany, w jakim celu są przesłuchiwani, powiedział: "w celu udowodnienia mi, czy też innym funkcjonariuszom przestępstw, których mieliby się rzekomo dopuścić". "Chodzi o zgnojenie i złamanie kręgosłupa funkcjonariuszom CBA" - podkreślił.

Kamiński ma jednak nadzieję, że to jego w końcu będzie na wierzchu. "Wiem, że to się nie uda. I wiem, że przyjdą czasy, że podsumujemy to, co się działo w CBA" - mówił.

Premier odwołał Kamińskiego z funkcji szefa CBA zarzucając mu wykorzystywanie Biura do celów politycznych oraz posługiwanie się insynuacją i kłamstwem. Stało się to po wybuchu afery hazardowej. 19 stycznia były szef CBA zeznawał przed hazardową komisją śledczą.