Poseł szuka wódki dla Kazika i Derdziuka
Poseł Bartosz Arłukowicz chyba już trochę przesadza. Najpierw przed komisją hazardową pytał Zbigniewa Derdziuka o wódkę, o której Kazik Staszewski śpiewał w piosence. Przez to Kazik oburzył się na Derdziuka. Teraz poseł szuka wódki "Bałtyckiej", którą chce pogodzić obu zwaśnionych panów.
- Wódka będzie tanieć
- "Nie szukajcie dziury w FUS"
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- Kazik o piciu wódki: Nie bimbałem sobie
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- Derdziuk mówił komisji o wódce dla brata
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- Tak Arłukowicz ocalił życie koledze z Sejmu
- Nowy prezes ZUS "zawiózł wódkę tatowi"
- Minister Tuska "zawiózł wódkę tatowi"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kupię wódkę <Bałtycką> i wyślę obu panom, by ich pogodzić - zapowiada w rozmowie z "Teleexpresem" Bartosz Arłukowicz. "Po 29 latach powinni się wreszcie pogodzić, tym bardziej, że wódka już nie jest na kartki" - dodaje poseł z klubu Lewicy.
Sprawa, która nie ma nic wspólnego z aferą hazardową, wypłynęła w czasie przesłuchania Zbigniewa Derdziuka - do niedawna ministra Donalda Tuska, a obecnie prezesa ZUS - przed komisją śledczą. Poseł Arłukowicz chciał się dowiedzieć, jak to było z tą wódką, o której Kazik Staszewski śpiewał: "No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi".
"Miałem swój prywatny interes. Mój brat planował na wiosnę wesele" - tłumaczył przed komisją Zbigniew Derdziuk, wyjaśniając, dlaczego nie podzielił się z kolegą kartkami na alkohol. Ale dodał też coś, co zdenerwowało Kazika.
"Były strajki. Ja jestem człowiekiem odpowiedzialnym i uważam, że jak się strajkuje, to się nie pije. Ale niektórzy koledzy potrzebowali kartek na wódkę. Ja z natury nie popierałem picia podczas strajku" - oświadczył prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Na te słowa muzyk zareagował ostro. Na swojej stronie internetowej opublikował oświadczenie, w którym wyjaśniał, że nie pił w czasie strajku.
"Propozycję odkupienia pół litra wódki <Bałtyckiej> złożyłem mu ZANIM rozpoczął się studencki strajk okupacyjny. Na strajku obowiązywał kategoryczny zakaz spożywania napojów o jakiejkolwiek zawartości alkoholu i zakaz ten był przez uczestników strajku konsekwentnie przestrzegany" - napisał Kazik Staszewski.
Ten spór zakończyć chce poseł Bartosz Arłukowicz. Będzie miał jednak problem, bo popularnej w PRL-u wódki "Bałtyckiej" próżno dziś szukać w sklepach monopolowych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!