Premier nakazał minister pracy i minister zdrowia wycofanie przepisów, które wypłatę becikowego uzależniają od posiadania zaświadczenia, że kobieta pozostawała pod kontrolą lekarza .
Obowiązujące od listopada 2009 r. prawo sprawiło, że . Świadczyły o tym raporty publikowane między innymi w
"Dzienniku Gazecie Prawnej".
We wtorek Tusk poprosił o rozmowę minister Fedak i Kopacz. "Pan premier podjął decyzję, by , które
dziś z różnych przyczyn nie są w stanie przedstawić zaświadczeń o badaniach lekarskich" - opowiada rzecznik rządu Paweł Graś. Rządowe Centrum Legislacji natychmiast zaczęło
prace nad nowelizacją ustawy o świadczeniach rodzinnych. Ma być gotowa już na najbliższe posiedzenie rządu.
Nowelizacja sprawi, że wypłacające becikowe ośrodki pomocy społecznej nie będą już żądać od kobiet potwierdzenia opieki lekarskiej od 10. tygodnia.
", która okaże zaświadczenie, że w trakcie ciąży była u lekarza co najmniej raz" - zapewniała na antenie TVN
minister Ewa Kopacz. Minister dodała, że po zaświadczenie kobieta może zgłosić się nie tylko do ginekologa, ale również do lekarza rodzinnego, a nawet położnej.
Przedstawiciele resortu zdrowia zapewniają, że nie ma mowy o rezygnacji z wymogu opieki lekarskiej przez niemal cały okres ciąży. Twierdzą, że zostanie on jedynie odsunięty w czasie na dwa lata. W tym czasie rząd ma zorganizować . Pieniądze na jej sfinansowanie obiecał premier. Ile? "To się okaże dopiero, kiedy minister zdrowia przedstawi nam szczegółowy plan, jak ta kampania powinna wyglądać" - mówi Graś.