PiS tłumaczy posłom newsy
Skąd politycy wiedzą, jak interpretować medialne przekazy? Jak to robią członkowie SLD czy PO, nie wiemy. Ale wiadomo już, jak przygotowują się do porannych występów w radiu i telewizji politycy PiS. Wieczorem, po zakończeniu polsatowskich "Wydarzeń" otrzymują SMS, który tłumaczy, co dziennikarze mieli na myśli.
- Wiceszefowa SLD usłyszała: Wyp...olą Cię
- Ministrowie walczą o wpływy za plecami Tuska
- Od czego są uzależnieni Polacy
- Jeżdżą na gapę, bo mają komórki
- "Koniec mętnej wody i zły czas dla hien"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Partia Jarosława Kaczyńskiego starannie przygotowuje swoich posłów do porannych wystąpień - informuje gazeta.pl. Wieczorem służby prasowe zwijają się jak w ukropie, by rozesłać do wszystkich posłów SMS z interpretację serwisów informacyjnych.
Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, ktoś w biurze prasowym PiS pomylił numery telefonów i zamiast do polityków, wysłał podsumowanie wtorkowych "Wydarzeń'' do dziennikarzy. Wkrótce potem wysłano wiadomość z przeprosinami i ze sprostowaniem, że poprzedni SMS nie był dla nich.
Według gazety.pl, w podsumowaniu wypunktowano: newsy "Wydarzeń", to, jacy politycy wstąpili w poszczególnych materiałach oraz ocenę obiektywizmu dziennikarzy. Przekaz o traktacie lizbońskim PiS ocenił jako "lekko negatywny dla Prezydenta", o tarczy antyrakietowej - już jako "negatywny dla Prezydenta", o doktorze G. - jako "negatywny dla kliniki", o dokumentach WSI, strajku lekarzy i o "Halembie" - jako "neutralne".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!