Palikot zgubił 30 tysięcy złotych
Ma grube miliony, więc 29 tysięcy złotych to dla posła PO Janusza Palikota kwota niewielka. Tak nieznaczna, że nie wpisał jej do oświadczenia majątkowego - donosi "Newsweek". To spory błąd, bo parlamentarzyści muszą informować o każdej zarobionej złotówce. Przyciśnięty przez dziennikarzy Palikot przyznaje, że... o tym nie wiedział.
- Palikot: Niech Kaczyński wytrzeźwieje
- CBA: Senator PO ukrył majątek
- Palikot honorowym obywatelem
- Kaczyński nasyła CBA na marszałka Sejmu
- Palikot ujawnia, kim jest naprawdę
- Palikot zrzekł się immunitetu
- Palikot wysadził Kaczyńskiego z fotela
- Palikot pod lupą prokuratury
- "Kaczyński powinien palić skręty"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kwotę 29 tysięcy złotych, której Palikot nie wpisał do oświadczenia, poseł dostał w 2007 r. z sejmowej kasy w formie diet.
"A informacje o dietach, podobnie jak wszelkich innych zarobkach, należy wpisywać w formularz" - podkreśla Sławomir Rybicki z PO, szef sejmowej komisji etyki.
Dziennikarze zapytali Palikota dlaczego nie wpisał tej kwoty. Pierwsza rozmowa z Newsweekiem: "Nie wiem, dane do oświadczenia przygotowywał mój współpracownik. Sprawdzę".
Druga rozmowa: "Faktycznie, powinienem wpisać te 2,4 tys. zł. Drobna suma, ale błąd ewidentny". Trzecia rozmowa: "Macie rację. Trzeba pomnożyć przez 12 miesięcy. Na początku tygodnia złożę korektę oświadczenia".
Janusz Palikot nie tylko nie wie, jakie kwoty wpływają na jego konto, ale w dodatku nie czyta tego, co akceptuje. No, chyba że podpisując swoje oświadczenie majątkowe, nie myślał całkiem trzeźwo - ironizuje "Newsweek".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!