Dni szefa BBN są już policzone?
Praca u Lecha Kaczyńskiego jest jak stąpanie po polu minowym. Jeden fałszywy ruch i tracisz fotel. Wkrótce przekona się o tym Władysław Stasiak, którego prezydent chce zesłać do Iraku - podaje RMF FM. Miałby tam objąć stanowisko polskiego ambasadora.
- "Jastrząb" prezydenta rozprawi się z MON
- Stasiak: Byli esbecy wracają do ABW
- Szef BBN: Klatki to są w zoo
- Prezydent zwolni Stasiaka za nadgorliwość?
- Tajne spotkanie u prezydenta
- Roszady w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego
- Generał Polko podał się do dymisji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nikt w Pałacu Prezydenckim nie odmawia fachowej wiedzy Władysławowi Stasiakowi. Ale podobno naraził się Lechowi Kaczyńskiemu kilkoma swoimi posunięciami. Przede wszystkim Kaczyński ma żal do niego o to, że zawiadomił prokuraturę o wycieku treści rozmowy między prezydentem a ministrem spraw zagranicznych, która prowadzona była w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu.
Lech Kaczyński ceni jednak Stasiaka, dlatego chce go mieć na swoim zapleczu. I z tego powodu Pałac Prezydencki szuka dla niego teraz nowego miejsca. Jednym z branych pod uwagę wariantów jest stanowisko ambasadora w Bagdadzie, zwolnione niedawno przez generała Edwarda Pietrzyka - informuje RMF FM. Ale może objąć stanowisko ambasadora także w innym kraju.
Kto zastąpi Władysława Stasiaka w gabinecie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego? To nazwisko nie powinno zaskakiwać, bo to jeden z njabliższych prezydentowi jego ludzi. Według rozgłośni, nowym szefem BBN mógłby zostać były minister obrony Aleksander Szczygło.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!