Przyznał się. Prosił PZU o kasę dla Rydzyka
Jacek Kurski z PiS przyznał, że interweniował w 2007 roku u prezesa PZU, by załatwić gazecie ojca Tadeusza Rydzyka pieniądze. Chodziło o fundusze na gadżet dodany do "Naszego Dziennika" - mocno polityczny film Kurskiego pod tytułem "Nocna zmiana". Mało tego, poseł nie wykluczył, że mógł powoływać się wtedy na premiera Jarosława Kaczyńskiego.
- Lepper miał przeciek od Kurskiego i Bielana?
- Dziwne przypadki prezydenckiego kuzyna
- Jacek Kurski uciekał przed policją
- Mularczyk: Sprawa Kurskiego to totalna bzdura
- Mularczyk wzywa psychiatrę do Netzla
- Kurski: PiS nie używa ostrego języka
- "Kurski naciskał na Netzla"
- Lepper: Rydzyk nie ostrzegał mnie przed CBA
- Rydzyk zbuduje sobie kaplicę Jana Pawła II
- Były prezes PZU oskarża Jacka Kurskiego
- Pięć godzin kłótni, pół godziny zeznań Ziobry
- Ojciec Rydzyk bierze się za internet
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jacek Kurski bywa sprytnym romówcą, ale dziś pod ostrzałem pytań Moniki Olejnik w Radiu ZET poległ. Próbował się wykręcić, ale w końcu przyznał, że gdy rządziła jego partia,
załatwiał u prezesa PZU Jaromira Netzla pieniądze dla medium ojca-dyrektora.
"Netzel zapalił się do tego pomysłu. Później nic się w tej sprawie nie działo. Periodyk prosił o interwencję i w tym kontekście rozmawiałem o tym, co się działo w tej sprawie.
Ale sprawa umarła śmiercią naturalną" - mówił Kurski w Radiu ZET. Mało tego, wyznał, że - tu cytat - "wydawnictwa chodziły po różnych firmach państwowych z prośbą o
wsparcie".
Co więcej, Kurski potwierdził, że załatwił u Netzla posadę dla znajomego. "Rekomendowałem jedną osobę o wysokich kwalifikacjach" - mówił. Olejnik chciała wiedzieć, czy
"osoba o wysokich kwalifikacjach" nadal tam pracuje. Okazało się, że nie. Opuściła PZU wraz z odejściem PiS od władzy.
W pytaniach o to, jak wyglądały takie interwencje, Olejnik kpiła. "Pan Netzel podchodził do pana i pytał: przepraszam, czy ma pan kogoś do zatrudnienia w PZU, bo zbieram
ludzi?" - mówiła dziennikarka. "Netzel wykazywał dużą elastyczność" - wykręcał się Kurski.
"A czy powoływał się pan w tych rozmowach na premiera Jarosława Kaczyńskiego" - pytała Olejnik. "Nie przypominam sobie takich rzeczy. Ale nie wykluczam" -
odpowiedział Kurski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!