Do Świętego Mikołaja też strzelali Rosjanie
Święty Mikołaj, niczym prezydent Lech Kaczyński w Gruzji, pod ostrzałem. Paniczna ucieczka przez las i rosyjskie przekleństwa w tle. Tak wygląda przedświąteczna reklama jednego ze sklepów internetowych, ewidentnie nawiązująca do niedawnego incydentu na Kaukazie. PiS jest oburzone. A szef firmy, która promuje się w tej reklamie, jest zdziwiony związanym z nią zamieszaniem.
- ABW oskarża Gruzję o wykreowanie incydentu
- Raport: Strzały w Gruzji to nie był zamach
- Szef PiS: Mamy już dość Komorowskiego
- Policja zastrzeliła renifery Mikołaja
- Lech Kaczyński stawia Gruzinom... kurniki
- Święty Mikołaj pogromcą złodziei
- Lampki świąteczne obrażają uczucia religijne
- Komorowski: Nie będę się ukrywał
- Saakaszwili wywiózł w nieznane szefa NATO
- Komorowski: Prezydent dzielny? To żart!
- Największe zgromadzenie Mikołajów na Ziemi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polityka dostarcza różnych pomysłów" - mówi Marcin Czerwiński, dyrektor firmy, która umieściła w internecie reklamówkę. "Może ta reklama jest radykalna, ale nikogo nie dyskryminujemy, nikogo nie chcemy obrazić, po prostu reklamujemy nasz sklep" - stwierdził w rozmowie z dziennikiem.pl. I przyznał, że nic nie wie o oburzeniu, które ten krótki filmik wywołał u posłów PiS.
"Bladź twoja mać" - ten okrzyk niesie się po lesie, ścigając Mikołaja. Słychać też serie z karabinów, kule świszczą świętemu nad głową. Nagle Mikołaj zatrzymuje się i mówi do swojego wiernego renifera Rudolfa, że to Rosjanie ich gonią. "Skąd wiesz?" - pyta renifer. "Poznałem po okrzykach" - odpowiada Mikołaj. Podobieństwo do niedawnego gruzińskiego incydentu z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest ewidentne.
p
PIS jest oburzone
"Celem takiego pseudoartystycznego żałosnego spotu jest wywołanie skandalu. Gdyby w tej reklamie nie było wątku antyprezydenckiego, w ogóle nie byłaby zauważona" - oburza się Jan Dziedziczak, poseł PiS i były rzecznik prasowy rządu Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z TVP Info, która jako pierwsza poinformowała o sprawie.
Jego klubowy kolega poseł Tadeusz Cymański uważa, że chęć wywołania kontrowersji i ślepa żądza zysku wzięły górę nad poczuciem dobrego smaku. "Sprawa dotyka poważnych rzeczy: bezpieczeństwa głowy państwa i sytuacji w Gruzji. To cyniczne wykorzystywanie dramatycznych wydarzeń dla celów komercyjnych" - mówi TVP Info.
Nie pierwszy raz
To już drugi kontrowersyjny spot nakręcony dla tego samego sklepu internetowego. W ubiegłym roku pojawiła się w sieci reklama wyśmiewająca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że użytkownicy internetu głównie "oglądają filmy pornograficzne i piją piwo". W spocie pada jeszcze zdanie. "Nieprawda, internauci robią także zakupy".
"Ta reklama nadal jest obecna na stronach internetowych, nikt nigdy przeciwko niej nie protestował" - mówi dziennikowi.pl dyrektor Czerwiński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!