Dziennik Gazeta Prawana logo

Do Świętego Mikołaja też strzelali Rosjanie

11 grudnia 2008, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Do Świętego Mikołaja też strzelali Rosjanie
Inne
Święty Mikołaj, niczym prezydent Lech Kaczyński w Gruzji, pod ostrzałem. Paniczna ucieczka przez las i rosyjskie przekleństwa w tle. Tak wygląda przedświąteczna reklama jednego ze sklepów internetowych, ewidentnie nawiązująca do niedawnego incydentu na Kaukazie. PiS jest oburzone. A szef firmy, która promuje się w tej reklamie, jest zdziwiony związanym z nią zamieszaniem.

"Polityka dostarcza różnych pomysłów" - mówi Marcin Czerwiński, dyrektor firmy, która umieściła w internecie reklamówkę. "Może ta reklama jest radykalna, ale nikogo nie dyskryminujemy, nikogo nie chcemy obrazić, po prostu reklamujemy nasz sklep" - stwierdził w rozmowie z dziennikiem.pl. I przyznał, że nic nie wie o oburzeniu, które ten krótki filmik wywołał u posłów PiS.

"Bladź twoja mać" - ten okrzyk niesie się po lesie, ścigając Mikołaja. Słychać też serie z karabinów, kule świszczą świętemu nad głową. Nagle Mikołaj zatrzymuje się i mówi do swojego wiernego renifera Rudolfa, że to Rosjanie ich gonią. "Skąd wiesz?" - pyta renifer. "Poznałem po okrzykach" - odpowiada Mikołaj. Podobieństwo do niedawnego gruzińskiego incydentu z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest ewidentne.

p

"Celem takiego pseudoartystycznego żałosnego spotu jest wywołanie skandalu. Gdyby w tej reklamie nie było wątku antyprezydenckiego, w ogóle nie byłaby zauważona" - oburza się Jan Dziedziczak, poseł PiS i były rzecznik prasowy rządu Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z TVP Info, która jako pierwsza poinformowała o sprawie.

Jego klubowy kolega poseł Tadeusz Cymański uważa, że chęć wywołania kontrowersji i ślepa żądza zysku wzięły górę nad poczuciem dobrego smaku. "Sprawa dotyka poważnych rzeczy: bezpieczeństwa głowy państwa i sytuacji w Gruzji. To cyniczne wykorzystywanie dramatycznych wydarzeń dla celów komercyjnych" - mówi TVP Info.

To już drugi kontrowersyjny spot nakręcony dla tego samego sklepu internetowego. W ubiegłym roku pojawiła się w sieci reklama wyśmiewająca słowa Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że użytkownicy internetu głównie "oglądają filmy pornograficzne i piją piwo". W spocie pada jeszcze zdanie. "Nieprawda, internauci robią także zakupy".

"Ta reklama nadal jest obecna na stronach internetowych, nikt nigdy przeciwko niej nie protestował" - mówi dziennikowi.pl dyrektor Czerwiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj