Kaczyński stawia na ekonomię
Lech Kaczyński poszukuje doradców do spraw ekonomii. Przejście na etat do kancelarii zaproponował Ryszardowi Bugajowi i Adamowi Glapińskiemu. Dlaczego prezydent chce mieć u swojego boku gospodarczych ekspertów? Bo chce być przygotowany na światowy kryzys finansowy.
- Nowy wróg PiS: Banki!
- Polacy nie ufają prezydentowi i premierowi
- Prezydent: Dobrze się z Tuskiem uzupełniamy
- Odszedł zaufany ochroniarz prezydenta
- Palikot: Prezydencie, bądź mężem stanu
- "Przez Kaczyńskiego nie mamy euro"
- Bugaj będzie doradzał Kaczyńskiemu
- Doradca prezydenta z milionową odprawą
- Bugaj chwali PO-PiS i Balcerowicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jesteśmy w okresie pogarszającej się sytuacji gospodarczej. Prezydent też musi na to reagować. Chce być przygotowany i mieć pod ręką grono ekspertów" - mówi TVP Info szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.
Do tej pory Lech Kaczyńskich korzystał z porad gospodarczych ekspertów w sytuacjach wyjątkowych. Zaprosił do siebie szerokie grono ekonomistów dwukrotnie: gdy wybuchł światowy kryzys gospodarczy i gdy rząd ogłosił plany wejścia do strefy euro.
Teraz zdecydował, że chce mieć w kancelarii na stałe osoby, do których zawsze będzie mógł się zwrócić. Propozycję przejścia do prezydenckiej kancelarii otrzymali: Adam Glapiński, jeden ze współtwórców Porozumienie Centrum, oraz Ryszard Bugaj, szef Unii Pracy, a obecnie doradca prezesa NBP.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!