Zarzuty dla byłego wiceministra rządu Tuska
Jest już akt oskarżenia przeciw byłemu wiceministrowi zdrowia w rządzie Donalda Tuska - Krzysztofowi G. Postawiono mu aż siedem zarzutów, w tym cztery dotyczące korupcji. Krzysztof G. sam odszedł z rządu w czerwcu 2008 roku, po tym jak dziennikarze oskarżyli go o wzięcie łapówki.
- Afera z ministrem z PO: Wyrok we wrześniu?
- Szykują się lekarskie protesty o czas pracy
- NFZ oszczędza... na dzieciach
- Zlikwidują szpitale, zrobią hotele? Skandal był blisko
- Ewa Kopacz - skuteczność przez łzy
- "Oskarżyłem wiceministra z zemsty"
- Zarzuty korupcyjne dla dyrektora szpitala
- Poseł Grzegorek odpowie za łapownictwo
- Pijany poseł na podłodze sejmowego hotelu
- "Nie ma pieniędzy na przeszczepy"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Chodzi o przestępstwo o charakterze korupcyjnym w służbie zdrowia" - mówi rzeczniczka prokuratury w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz.
Krzysztofowi G. postawiono cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym i trzy dotyczące nakłaniania do poświadczenia nieprawdy. Sprawa dotyczy okresu, w którym oskarżony pracował w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej - od lipca 2001 r. do listopada 2003 r.
"To był prosty deal: jako dyrektor szpitala G. zamawiał sprzęt. Był członkiem komisji przetargowej. Umowa była taka, że firma Johnson & Johnson zapłaci pieniądze firmie turystycznej za usługę, której ta nigdy nie wykonała. Pieniądze potem były wypłacane w gotówce Grzegorkowi" - tłumaczył w czerwcu ubiegłego roku Jarosław Jabrzyk, dziennikarz śledczy TVN.
Na początku czerwca 2008 roku Krzysztof G. sam podał się do dymisji ze stanowiska wiceministra zdrowia. W lipcu zrezygnował z immunitetu poselskiego. Wcześniej zawiesił członkostwo w Platformie Obywatelskiej i klubie parlamentarnym tej partii.
Minister zdrowia, Ewa Kopacz, tłumaczyła, że nie widziała nic o tym, że jej zastępca był uwikłany w sprawę o charakterze korupcyjnym. Dziennikarze TVN twierdzili wtedy, że o całej sprawie Ewa Kopacz dowiedziała się dwa tygodnie przed dymisją G., ale nic z tym nie zrobiła. "Nie podjęła żadnych kroków, informacji nie przekazała dalej" - stwierdził Bertold Kittel z TVN.
Prokuratura Okręgowa w Radomiu od września 2006 r. prowadzi śledztwo dotyczące przyjmowana korzyści majątkowych od firmy Johnson&Johnson i innych firm medycznych przez dyrektorów, ordynatorów i innych pracowników ponad 100 szpitali w Polsce.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!