"Cieszę się, że sprawa trafiła w końcu do sądu, bo będę miał szansę realnej obrony i przedstawienia swoich racji" - mówił przed rozprawą Krzysztof Grzegorek, teraz poseł niezrzeszony, do czerwca 2008 parlamentarzysta PO. Prokuratura zarzuca mu, że przyjął 22 395 zł od przedstawicieli koncernu Johnson&Johnson Poland.
. Według prokuratury była to zapłata za preferowanie Johnson&Johnson Poland przy zakupie materiałów medycznych. Mechanizm miał być następujący: Grzegorek dostawał pieniądze za pośrednictwem Agencji Turystycznej Terra Travel w Skarżysku. Jej właścicielka i pracownicy wystawiali fikcyjne faktury dla J&J za organizację szkoleń, zjazdu i seminarium dla lekarzy, które nigdy się nie odbyły. Pieniądze płacone przez firmę trafiały do Grzegorka.
>>> Zarzuty dla byłego wiceministra rządu Tuska
Twierdził, że sam do szpitala zanosił Grzegorkowi pieniądze. Teraz też odpowiada za to przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|