"Moim strategicznym celem jest teraz stworzenie służby dyplomatycznej trochę mniejszej, ale lepiej wyposażonej, sprawniejszej i dysponującej większymi środkami na faktyczną działalność" - mówił Radosław Sikorski.

W ramach nakazanego przez premiera Donalda Tuska planu oszczędności MSZ zamknie ambasadę w stolicy Mongolii, Ułan Bator, oraz nie otworzy jednego z trzech planowanych konsulatów na Ukrainie. Planowane są także cięcia w wydatkach reprezentacyjnych oraz na inwestycje.

Na dodatek zmiejszony budżet MSZ jest "zjadany" przez słabnącego złotego. Sikorski podkreślił, że specyfika ministerstwa polega na tym, że ponad 60 proc. wydatków budżetowych jest realizowanych w walutach obcych.

"Gdyby osłabienie kursu miało się utrzymać, będę postulował i prosił premiera Donalda Tuska i ministra finansów, że jedynie logicznym byłoby, gdyby nastąpiła w takiej sytuacji nowelizacja budżetu i zwiększenie budżetu MSZ o 200 mln zł, to jest o ponad 17 proc." - powiedział Sikorski.